Produkcja samochodów w Korei Południowej coraz bardziej staje się dla koncernu General Motors mniej konkurencyjna. Tym bardziej, że aż 80 proc. aut, które tam powstają przeznaczonych jest na eksport do m.in. Europy. Koszty produkcji wciąż tam rosną, a także protestują miejscowe związki zawodowe. Według danych GM z każdego auta wyprodukowanego w Korei Południowej 1133 dolary przeznaczone są na płace. Dla porównania w innych częściach świata jest to średnio tylko 677 dolarów.

Protesty związków zawodowych w koreańskich zakładach GM spowodowały niewykonanie planu o 48 tys. aut. Związkowcy są przekonani, że kierownictwo koncernu wciąż ich straszy przeniesieniem produkcji w inne części świata. Jednak już szefowie koncernu zapowiedzieli, że nowa generacja Chevroleta Cruz nie będzie już produkowana w Korei Południowej, a sam projekt powstaje w USA.

Wiadomo także, że Opel Mokka od 2014 roku będzie produkowany w Hiszpanii. Jednocześnie potwierdzono, że pierwotnie auto będzie montowane z komponentów dostarczanych z Korei, ale systematycznie będą one zastępowane dostawami z fabryk europejskich.

Do Hiszpani także w przyszłości przeniesiona zostanie produkcja nowej Chevroleta Cruz. Natomiast w Korei Południowej pozostanie produkcja obecnej generacji, która ma stać się tanim autem i będzie eksportowana do krajów rozwijających się.

Warto wspomnieć, iż Korea Południowa stała się dla koncernu General Motors ważnym centrum produkcji samochodów w 2002 roku, gdy amerykański koncern zakupił bankrutujące Daewoo.