Logo

Zatrzymany zestaw z nabiałem miał aż dwie przyczepy. Lista kar była równie długa

W Wysokiem Mazowieckiem w ręce podlaskiej Inspekcji Transportu Drogowego wpadł nietypowy zestaw... rodem z Australii. Ciągnik siodłowy miał podczepione dwie naczepy, a w Polsce dopuszczalne jest połączenie takiego pojazdy tylko z jedną naczepą. Zbyt długi zestaw transportował nabiał do portu w Gdańsku.
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Podczas kontroli okazało się, że to niejedyne uchybienia kierowcy. Zestaw przekroczył też dopuszczalny tonaż o blisko 4 tony względem dopuszczalnych 40. A wisienką na torcie było fałszowanie przez kierowcę czasu pracy. Okazało się, że w na impulsatorze zamontowany był magnes, który zakłamywał rzeczywistą aktywność kierowcy, a drogomierz nie rejestrował przejechanych kilometrów.
Kierowca został ukarany mandatem karnym i trzymiesięczną utratą prawa jazdy. To jednak nie koniec. Zgodnie z przepisami ingerencja w stan drogomierza jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Konsekwencje finansowe grożą również przedsiębiorstwu transportowemu i osobie zarządzającej transportem, a także załadowcy.
Data utworzenia:
Autor pik
pik

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!