W tegorocznych rankingach sprzedaży nad Wisłą mocno miesza jeden SUV. Wcale nie pochodzi z Chin. Jest japoński i może być hybrydowy, ale nie jest ani Toyotą, ani Hondą. Zgadniesz, o jakiego bestsellera sprzed lat chodzi?
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
2026 Nissan Qashqai
Według danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, w marcu 2026 roku zarejestrowano w Polsce 71 110 samochodów osobowych oraz dostawczych o DMC do 3,5t, czyli o 19,62 proc. (+11 664 szt.) więcej niż rok wcześniej oraz o 34,26 proc. (+18 147 szt.) więcej niż w lutym 2026 roku. Dane skumulowane (169 764 szt.) wykazują wzrost sprzedaży w 2026 r. o 7,18 proc. (+11 377 szt.).
— czytamy w najnowszym raporcie Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar. Marzec był bardzo ciekawy, jeśli chodzi o kolejność najpopularniejszych aut w Polsce. Na podium wdarł się... Nissan Qashqai. Kompaktowy SUV, który kiedyś był jednym z protoplastów swojego segmentu i europejskim bestsellerem, dawno nie zameldował się u nas tak wysoko. Musiał uznać wyższość tylko Toyoty Corolli i Skody Octavii.
Jakie samochody kupują Polacy? Spójrzmy na marzec i cały 2026 r.
Inna ciekawostka z marca to bardzo dobry wynik Volvo XC60, a także obecność w top 10 BMW X1. SUV-y premium tych rozmiarów cieszą się popularnością nad Wisłą, ale rzadko są aż tak wysoko. Tak prezentuje się marcowa czołówka rynku:
1
Toyota Corolla — 2 344 zarejestrowane auta
2
Skoda Octavia — 2 339
3
Nissan Qashqai — 1 673
4
Volvo XC60 — 1 601
5
Kia Sportage — 1 523
6
Hyundai Tucson — 1 460
7
Toyota Yaris Cross — 1 386
8
Toyota C‑HR — 1 311
9
Toyota Yaris — 901
10
BMW X1 — 891
Jeśli spojrzymy na pierwsze trzy miesiące roku, ranking popularności wygląda już klasycznie. Choć i tak warto zwrócić uwagę na mocną pozycję Qashqaia. Zaraz sprawdzimy, skąd się może brać aż taka forma japońskiego SUV-a.
Ile kosztuje teraz Nissan Qashqai? Mocno obcięli ceny. Ale... nie tylko w Nissanie
Odpowiedź na pytanie, skąd bierze się popularność Qashqaia, nie jest trudna. Wystarczy zajrzeć do cennika, gdzie wszystkie ceny zostały znacząco obniżone. I tak z wyjściowych 140 tys. zł za miękką hybrydę 1.3 o mocy 140 KM z manualem cena spadła do 123 tys. zł. Mocniejsza miękka hybryda 1.3 DIG-T MHEV 158 KM ze skrzynią XTRONIC to kwestia 137 tys. 300 zł, a nie 154 tys. 300 zł. A pełna hybryda e-POWER 190 KM? Teraz kosztuje od 152 tys. 200 zł. Wcześniej było to 169 tys. 200 zł.
2026 Nissan QashqaiŹródło: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Jak Nissan Qashqai wypada teraz na tle konkurentów? Wybraliśmy kilka rozpoznawalnych SUV-ów z segmentu C.
Toyota Corolla Cross kosztuje aktualnie 143 tys. 800 zł. Dużo więcej, ale w Toyocie oczywiście już w bazowej wersji dostajemy pełną hybrydę 1.8 Hybrid 140 KM e-CVT. Mocniejsza 2.0 Hybrid Dynamic Force 180 KM kosztuje od 152 tys. 600 zł.
Najnowszy cennik Kii Sportage otwiera kwota 129 tys. 900 zł za benzynowy silnik 1.6 T-GDI o mocy 150 KM z manualem. Pełna hybryda 1.6 T-GDI Hybrid 239 KM ma wyjściową cenę na poziomie 159 tys. 800 zł.
Hyundai Tucson również jest obecnie w promocji. Ma takie same silniki jak Kia. Za 150-konną benzynę z manualem trzeba zapłacić 121 tys. 900 zł (zamiast 138 tys. 900 zł). Z kolei hybryda promocyjnie zaczyna się od 136 tys. 900 zł.
Najnowszy VW Tiguan z miękką hybrydą 1.5 eTSI 131 KM DSG7 kosztuje teraz od 146 tys. 390 zł (też promocja, bez niej od: 166 tys. 390 zł). W tej klasie Niemcy oferują jeszcze mniejszego VW T-Roca. I on jest w promocji. Za 1.5 eTSI 116 KM DSG7 płacimy 119 tys. 390 zł (130 tys. 390 zł).
Trzeba też wspomnieć o MG HS. Chiński SUV ma bardzo podobne rozmiary (jest trochę większy) i również cieszy się bardzo dużą popularnością, choć akurat w zestawienia z 2026 r. nie załapał się do Top 10. W hybrydowej wersji 1.5 Hybrid+ o mocy 224 KM kosztuje od 137 tys. 900 zł.
Auto Świat / Auto Świat
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Auto Świat
Na polskim rynku trwa wojna o klienta. Dla kierowców to świetna informacja
Zauważyliście coś? Sprawdziliśmy kilka SUV-ów i praktycznie każdy był objęty promocją. Mniejszej lub większej, a prawie na pewno w tych przypadkach, gdzie oficjalnie nikt niczego w cenniku nie skreślał, to w salonie usłyszelibyście, że możecie liczyć na jakiś rabat.
Wszystkie marki tną ceny i walczą o klientów. Dla kierowców to świetna informacja. Jeśli szukacie auta, warto teraz dokładniej przyjrzeć się promocjom i zapytać o nie sprzedawcę. Możliwe, że okaże się, że w waszym budżecie znajdą się samochody albo wersje silnikowe, których do tej pory nie zakładaliście.
Sprawdziliśmy dziś ofertę Japończyków, Koreańczyków i Niemców. Wszędzie dostępne były jakieś rabaty.
Kia Sportage 1.6 T-GDI AWD w wersji GT LineŹródło: Auto Świat / Maciej Brzeziński
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.