Jechał A4 pod prąd Golfem autostradą. Po zderzeniu wypadł mu silnik

Kierowca Golfa zderzył się z dwoma prawidłowo jadącymi samochodami w kierunku Katowic. Jednemu z kierowców chyba tylko cudem udało się uniknąć poważnego zderzenia i z niegroźnymi obrażeniami trafił do szpitala. Natomiast kierujący Golfem stracił panowanie nad kierownicą i wjechał w barierki ochronne, a następnie zderzył się z prawidłowo jadącym samochodem marki Suzuki. Uderzenie było tak mocne, że z Golfa wypadł silnik. Kierująca Suzuki 50-latka zginęła na miejscu.
Sprawca wypadku był trzeźwy, ale dziwnie się zachowywał. Pobrano od niego krew do przebadania na obecność środków psychoaktywnych i skierowano go na obserwację psychiatryczną.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu