- Poszukiwany mężczyzna był wielokrotnie karany, również za jazdę pod wpływem alkoholu, posiadanie narkotyków i oszustwa
- W aucie, wraz z domniemanym sprawcą podróżowały jeszcze cztery inne osoby
- Domniemany sprawca, wraz z trzema innymi osobami, mieli utrudniać udzielanie pomocy ciężko rannej pasażerce
- Śledczy badają wersję, że to pasażerka miała zostać obarczona przez nich winą za spowodowanie wypadku
- Tragiczny wypadek zmotywował wiele osób do udzielenia wsparcia pokrzywdzonym, trwa zbiórka środków dla rodziny zmarłego
- Przeczytaj także: Od świtu się zaczęło. Znak B-38 już działa. To nie mandaty bolą najbardziej - Auto Świat
Uciekli, nie tylko nie udzielili pomocy, ale ją utrudniali
- Dowiedz się więcej na temat wypadłu na Trasie Łazienkowskiej: Wypadek w Warszawie. Zarzuty dla 3 mężczyzn. Mieli odganiać ludzi od umierającej koleżanki - Auto Świat
Co grozi za pomoc poszukiwanemu sprawcy wypadku?
§ 1. Kto utrudnia lub udaremnia postępowanie karne, pomagając sprawcy przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego uniknąć odpowiedzialności karnej, w szczególności kto sprawcę ukrywa, tworzy fałszywe dowody, zaciera ślady przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego, albo odbywa za skazanego karę, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Nie podlega karze sprawca, który ukrywa osobę najbliższą.
§ 3. Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia, jeżeli sprawca udzielił pomocy osobie najbliższej albo działał z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym.
- Przeczytaj także: Te samochody złodzieje kradną na potęgę. Lista marek i modeli się nie zmienia - Auto Świat
W sieci trwa zbiórka pieniędzy na pomoc rodzinie poszkodowanej w wypadku
Opis zbiórki w serwisie Pomagam.pl:
W nocy z soboty na niedzielę na trasie Łazienkowskiej doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia, w wyniku którego Rafał (37 lat) stracił życie. Wracał z żoną i dziećmi do domu, byli już naprawdę bardzo blisko mieszkania. W pojeździe, który w nich uderzył z bardzo dużą siłą siedziały nietrzeźwe osoby.
Kiedy w 2018 roku wprowadzaliśmy się do naszego nowego mieszkania na Grochowie, nie mieliśmy świadomości, że najbliżsi sąsiedzi staną się dla nas jednymi z najbliższych przyjaciół – lepszych sąsiadów nie mogliśmy sobie wymarzyć.
W październiku planowaliśmy start z Rafałem w Runmageddonie. Trochę obawiał się czy da radę z trasą, bo to miał być jego debiut, ale chciał z pewnością pokazać swoim dzieciom, że Tata da radę, żeby potem dzieci mogły brać z niego przykład, bo też je zapisał na formułę Runmageddon kids. Niestety nie pobiegnie już nigdy.
Rodzina mieszka na Grochowie, była bardzo zaangażowana w życie parafii Świętej Rity przy ul. Żupniczej. Pomagali przy organizacji wielu świat i uroczystości. To wierni kibice klubu Legia Warszawa, chodzili na mecze, Rafał zabierał tam również dzieci.
Ewelina i Rafał to niesamowicie ciepli, serdeczni ludzie. Pełni radości, rodzinni, dobrzy dla innych, zawsze z sercem na dłoni, którym ktoś ich rodzinne, pełne wyzwań, ale przede wszystkim miłości życie nagle brutalnie przerwał zabierając na zawsze tatę i męża. Nieraz nasze dzieci bawiły się „z wujkiem Rafałem” czy „ciocią Eweliną” – bo byli otwarci i uśmiechnięci dla wszystkich dookoła.