Kolejny wyrok zaskarżający miejską uchwałę w sprawie usuwania pojazdów z ulic

Piotr Karczmarczyk
Piotr Karczmarczyk
Wyrok jest wynikiem skargi prokuratury, która zarzuciła władzom Malborka rażące naruszenie przepisów przy uchwaleniu zasad usuwania pojazdów z ulic miasta. Prokurator domagał się stwierdzenia nieważności zaskarżonej uchwały, zarzucając jej m.in nieprawidłowości przy ustalaniu stawek.

„Stawki rażąco odbiegały od rzeczywistych kosztów”

W ocenie prokuratury jedynymi przesłankami przy ustalaniu opłat powinny być: konieczność sprawnej realizacji zadań oraz faktycznie ponoszone z tego tytułu koszty. Tymczasem, jak wynikało z przeprowadzonej przez prokuratora analizy, w uchwale miasta stawki oscylowały w górnych granicach maksymalnych kwot wskazanych w przepisach i jednocześnie znacznie przewyższały rzeczywiste koszty usuwania i przechowywania pojazdów ponoszone przez powiat.
Usunięcie auta osobowego radni Malborka wycenili na 460 zł, a każdą dobę spędzoną na parkingu depozytowym na 35 zł. To stawki zbliżone do cen ustalonych przez największe miasta w Polsce. W Warszawie odholowanie źle zaparkowanego auta kosztuje kierowcę aktualnie 494 zł, a w Krakowie 486 zł. Z kolei w porównywalnych do Malborka miejscowościach odholowanie zwykle jest już znacznie tańsze – np. w Koszalinie koszt usunięcia z drogi auta to 300 zł, a w Szczecinku w zależności od odległości do parkingu depozytowego cena oscyluję od 200 do 250 zł, a doba parkowania 15 zł.
Z tego powodu prokurator wniósł w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku wniosek o stwierdzenie nieważności zaskarżonej uchwały, zarzucając jej rażące naruszenie przepisów prawa. Ostatecznie uchwała została uchylona przez sąd.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Autor Piotr Karczmarczyk
Piotr Karczmarczyk
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!