Logo

Powiem ci, dlaczego hasło "auta elektryczne sprzedają się lepiej niż benzynowe" jest naciągane

Dodaj w Google
Widziałem już kilka artykułów, które obwieściły zwycięstwo silnika elektrycznego nad benzynowym, ale to nie do końca prawda. ACEA podaje, że od stycznia do końca maja 2026 r. w Unii Europejskiej zarejestrowano 950 tys. 521 nowych samochodów elektrycznych. Elektryki wykroiły dla siebie 20 proc. rynku.

Rodzaj napędu w nowych samochodach w UE w 2026 r.:

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
  • Napęd hybrydowy HEV — 37,8 proc.
  • Silnik benzynowy — 22,4 proc.
  • Silnik elektryczny — 20 proc.
  • Napęd hybrydowy PHEV (hybrydy z dużym akumulatorem, który ładuje się z gniazdka) — 9,7 proc.
  • Silnik Diesla — 7,6 proc.
  • Inne — 2,4 proc.
Akurat z danych ACEA za pierwsze pięć miesięcy 2025 r. nie wynika, żeby już doszło w UE do mijanki, ale ta zbliża się wielkimi krokami, bo elektryki rosną jak na drożdżach, a benzyny spadają. Dlaczego inne raporty już obwieszczają, że BEV-y pokonały silniki benzynowe? Kwestia metodologii. Mogą wliczać jeszcze jakieś inne europejskie kraje.

Dlaczego powiedzenie, że silnik elektryczny pokonał benzynowy jest naciągane?

W znakomitej większości samochodów hybrydowych pracują właśnie silniki benzynowe. Są hybrydy z dieslami, np. stosuje je Mercedes w swoich dużych autach, ale to wyjątki. Można przyjąć, że hybryda oznacza, że pod maską pracuje silnik benzynowy.
Hybryda hybrydzie nierówna, bo mamy PHEV-y, które regularnie ładowane, rzeczywiście mogą pokonać po kilkadziesiąt km na samym prądzie (są już modele, które mają ponad 100 km zasięgu). Mamy pełne hybrydy, które kojarzymy głównie z Toyotą, a ostatnio też z Renault. Tam benzyniak musi często pracować, ale elektryczny silnik (lub silniki) potrafią same napędzać koła, a w sprzyjających miejskich warunkach robią to przez nawet połowę czasu.
Toyota podbiła nasz rynek pełnymi (samoładującymi) się hybrydami. Coraz więcej modeli w gamie ma także propozycję z wtyczką. Toyotę RAV4 można mieć i jako hybrydę HEV, i PHEV
Toyota – materiały prasowe
Toyota podbiła nasz rynek pełnymi (samoładującymi) się hybrydami. Coraz więcej modeli w gamie ma także propozycję z wtyczką. Toyotę RAV4 można mieć i jako hybrydę HEV, i PHEV

Skąd się nagle wzięło w Europie tyle hybryd?

Tylko, że do worka "samochodów hybrydowych" zaczęły też coraz częściej wpadać miękkie hybrydy, a to już mocno wypacza statystyki. Owszem, napęd typu mHEV jest oszczędniejszy i mniej emituje (mówi się, że to realnie około 10 proc.), ale pierwsze skrzypce w napędzaniu auta gra silnik benzynowy.
Jak działa taka miękka hybryda? Mocno teraz upraszczam! Silnik benzynowy dostaje do pomocy mały silniczek elektryczny, który dorzuca trochę KM i Nm. Daje lekkiego kopa, który pomaga silnikowi benzynowemu, ale go nie wyręcza.

W przypadku tak zwanych miękkich hybryd (mHEV) wspomagający układ elektryczny składa się czasem jedynie z urządzenia, które zastępuje alternator — podzespół wytwarzający prąd niezbędny do podładowania akumulatora i zasilania wyposażenia elektrycznego samochodu. W mikrohybrydzie ten alternator jest jednocześnie rozrusznikiem oraz silnikiem elektrycznym, który delikatnie "popycha" silnik spalinowy w niektórych sytuacjach — np. podczas ruszania. Owszem, jest też dodatkowy akumulator, ale mam zazwyczaj niedużą pojemność, system działa pod napięciem zwykle nie wyższym niż 48 V

— tłumaczył redaktor Maciej w dużo bardziej technicznym tekście, który polecam chętnym: Czym różni się miękka hybryda od zwykłej? Dla kierowcy inaczej, dla urzędów skarbowych inaczej
W naszych testach bardzo chwalimy miękką hybrydę Volkswagena 1.5 eTSI. I choć to bardzo przyjemny i oszczędny napęd, to do pełnych hybryd jednak sporo brakuje. To inne napędy!
Auto Świat / Maciej Brzeziński
W naszych testach bardzo chwalimy miękką hybrydę Volkswagena 1.5 eTSI. I choć to bardzo przyjemny i oszczędny napęd, to do pełnych hybryd jednak sporo brakuje. To inne napędy!

Na europejskim rynku dużo się dzieje, ale nie złapcie się na niektóre nagłówki

Dlatego uczulamy. Nawet, jeśli w danych ACEA "silnik elektryczny" przeskoczy "silnik benzynowy" (a stanie się to lada chwila), to wcale nie oznacza, że można powiedzieć z czystym sumieniem, że silniki elektryczne sprzedają się lepiej od benzynowych. To byłoby zbyt duże uproszczenie. To jeszcze po prostu nieprawda, a oba rodzaje silników coraz częściej idą ze sobą w parze za sprawą hybryd. Nie rywalizują, a współpracują.
Elektryki mają w 2026 r. 20 proc. rynku. Pod maską pozostałych 80 proc. (poza nielicznymi wyjątkami) pracuje silnik spalinowy. Przede wszystkim benzynowy. A pod maską samochodów z miękką hybrydą pracuje bardzo ciężko.
Elektryki robią imponujące postępy i w UE mają w 2026 r. już 20 proc. Do rozprawienia się z silnikiem benzynowym zostało im jednak jeszcze sporo
Tesla
Elektryki robią imponujące postępy i w UE mają w 2026 r. już 20 proc. Do rozprawienia się z silnikiem benzynowym zostało im jednak jeszcze sporo
Data utworzenia:
357
Autor Filip Trusz
Zastępca Redaktora Naczelnego AutoŚwiat.pl
Zobacz wszystkie artykuły
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!