• Polscy kierowcy, ruszając w podróż na majówkę, sięgają po drogowy ostrzegacz. Yanosik odnotował spory wzrost użytkowników podczas wolnych dni
  • Według ekspertów z dni wolnych najchętniej korzystali mieszkańcy Warszawy, Poznania i Sosnowca. Najmniejszą aktywność odnotowano zaś we Wrocławiu, Toruniu i Kielcach
  • Użytkownicy popularnego drogowego ostrzegacza przejechali łącznie ponad 228 mln km w czasie tegorocznej majówki
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Jak majówka to nad morzem? Naturalnie polskie wybrzeże to nie jedyne miejsce, dokąd ruszyli Polacy, by odpocząć. Okazuje się, że w czołówce najpopularniejszych miejsc turystycznych znalazły się także powiaty w województwach dolnośląskim, małopolskim, pomorskim i warmińsko-mazurskim. Wydaje się zatem, że to nic odkrywczego. Tradycyjnie wybraliśmy się bowiem w góry, nad jeziora i nad morze. W najnowszym raporcie Yanosika znaleźliśmy jednak kilka niespodzianek o tym, jak kierowcy spędzali kilka dni wolnych w kraju.

Eksperci popularnego drogowego ostrzegacza dokładniej przyjrzeli się aktywności swoich użytkowników. Okazało się, że już w piątek 29 kwietnia aż o 53 proc. wzrosła liczba użytkowników aplikacji. Jeszcze więcej sięgnęło po Yanosika we wtorek 2 maja. Wówczas statystyki poszybowały w górę o 81 proc. Trudno się dziwić zważywszy nie tylko na wzmożony ruch na drogach, ale i nowy taryfikator, który obecnie jest znacznie dotkliwszy dla kieszeni.

Majówka 2022 r. na drogach w Polsce Foto: Neptis / Yanosik;
Majówka 2022 r. na drogach w Polsce

Dalszy ciąg tekstu pod podcastem:

Majówka na drogach. Gęsto w sobotę

Julia Langa z Yanosika wyjaśnia – "Stworzyliśmy zestawienie danych, które prezentują dzienny wzrost liczby użytkowników Yanosik w trakcie długiego weekendu, wraz ze średnią dzienną liczbą pokonanych kilometrów. Odnotowaliśmy w piątek wzrost liczby użytkowników o 53 proc., a także wzrost liczby pokonanych kilometrów o 28 proc., w porównaniu ze zwykłymi dniami. Z naszego zestawienia również wynika, że sobota była dniem, w którym użytkownicy Yanosika przejechali o 53 proc. więcej km niż zwykle, przy mniejszym wzroście liczby użytkowników aplikacji (15 proc.), a co za tym idzie – wielu kierowców zdecydowało się na wyjazd na majówkę także w sobotę".

Majówka 2022 r. na drogach w Polsce Foto: Neptis / Yanosik;
Majówka 2022 r. na drogach w Polsce

Czy cała Polska rusza na majówkę? Okazuje się, że nie. Są bowiem miasta w Polsce, które chętniej opuszczamy na urlop niż inne. Kto typuje Warszawę, trafił w sedno. Stolicę opuściło bowiem najwięcej urlopowiczów (wzrost wyjazdów o 145 proc. w porównaniu z przyjazdami do miasta). Któż by jednak obstawiał, że w pierwszej trójce najczęściej opuszczanych miast znajdą się jeszcze Poznań (+109 proc.) i Sosnowiec (+100 proc.)? Na kolejnych miejscach znalazły się zaś Łódź (+97 proc.), Białystok (+81 proc.) i Kraków (+78 proc.).

Na majówkę z Wrocławia? Niechętnie

Oczywiście są takie lokalizacje, w których wielu mieszkańców zostaje na majówkę. Najmniej skorzy do wypadu poza miasto okazali się mieszkańcy Kielc (+48 proc.), Torunia (+41 proc.) i Wrocławia (+29 proc.).

Majówka 2022 r. na drogach w Polsce Foto: Neptis / Yanosik;
Majówka 2022 r. na drogach w Polsce

Miłośnikom statystyk zapewne spodoba się jeszcze jedna analiza tegorocznej majówki. Yanosik sprawdził, ile km pokonano w drodze na upragniony wypoczynek. Okazuje się, że w tym roku Polacy wykazali się niezłą aktywnością pod względem mobilności. "W ubiegłym roku największy wzrost średniej dziennej liczby przejechanych kilometrów odnotowaliśmy również w piątek, było to o 23 proc. więcej, aniżeli w zwykły dzień. W tym roku wzrost jest jeszcze o 30% większy. Z kolei, w czasie całego okresu majówkowego odnotowaliśmy wzrost o 122% wspólnie przejechanych km, w porównaniu ze zwykłymi dniami z tego samego przedziału tygodnia. Różnica wynosi niecałe 42 mln kilometrów" – wyjaśnia Julia Langa.

Nie sposób pominąć także smutnych statystyk dotyczących wypadków, pijanych kierowców i ofiar śmiertelnych. Bilans majówki 2022 r. to niestety 28 ofiar śmiertelnych i 391 rannych. Odnotowano 359 wypadków. To o 99 więcej niż rok wcześniej. Co nas czeka zatem w przyszłym roku? Jeśli na dobre zapomnimy o pandemii, a prognoza pogody będzie wyjątkowo przychylna, to smutne statystyki mogą być jeszcze wyższe.