• W seryjnym wydaniu nowe BMW M5 osiąga 600 KM mocy i 750 Nm momentu obrotowego
  • Egzemplarz M5 po modyfikacjach AC Schnitzer osiąga zaś 700 KM mocy i 850 Nm momentu obrotowego
  • Podczas prób na torze Sachsenring podrasowane M5 okazało się szybsze od fabrycznej wersji o prawie 4 sekundy

600 KM i 750 Nm. Tyle oferuje BMW w przypadku seryjnej wersji M5. AC Schnitzer, niemiecki specjalista od tuningu dokłada jeszcze swoje: dodatkowe 100 KM i 100 Nm. W sumie zatem prototyp w obecnej fazie wyróżnia się mocą 700 KM i 850 Nm. I wygląda na to, że niemiecka firma nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Nowe M5 jest bowiem wciąż w fazie badań i testów wytrzymałościowych.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by samochód wypróbować na torze. AC Schnitzer zamiast jednak ruszać na słynny Nurburgring wybrał zupełnie inne miejsce – tor Sachsenring, na którym rozgrywana jest jedna z eliminacji motocyklowych mistrzostw świata – Grand Prix Niemiec. Sam tuner określa je w wyjątkowy sposób: 10 skrętów w lewo i 4 w prawo. Krótko, zwięźle i treściwie.

Za kierownicą prototypu zasiadł Jorg Muller, czyli kierowca testowy BMW. Zapewne dla potencjalnych nabywców to żadna interesująca wiadomość. Sęk w tym, że kierowca BMW trafił na tor Sachsenring po raz pierwszy. Wcześniej nie przejechał na nim nawet metra!

Według AC Schnitzer sama aklimatyzacja nie zajęła zbyt wiele czasu. Potem pozostało już bicie rekordu i sprawdzenie ile się da wycisnąć z prototypu. A wycisnąć da się sporo. W porównaniu ze standardowym M5 egzemplarz podkręcony do 700 KM pokonał okrążenie o prawie 4 sekundy szybciej. To ogromna różnica. O ponad 2 sekundy wyprzedził także M3 podrasowane przez AC Schnitzer. Na tym jednak nie koniec.

M5 AC Schnitzer

Prototypowe M5 poradziło sobie także z Mercedesem GTC50 AMG (o ponad sekundę) z Porsche 911 Turbo S (o ponad pół sekundy). Ostateczny czas przejazdu to 1:31,71 min. Lepiej nawet od Lamborghini Aventador LP750-4SV, które wykręciło czas 1:31,79 min. Brawo!

Pozostaje tylko jedno: termin wprowadzenia do sprzedaży. AC Schnitzer twierdzi, że dopóki testy wytrzymałościowe samochodu nie zostaną zakończone to o cenie i możliwości zakupu podrasowanej M5 nie ma mowy.