Szefostwo Mercedesa rozważa przesunięcie produkcji kolejnej generacji klasy A do Polski lub Rumunii. Na razie przebiega wybór odpowiedniej lokalizacji, niestety Automobilwoche nie dowiedział się konkretnie, o jakie miejsca chodzi. Następcy modeli A i B trafią na rynek w roku 2011, a w drugim kwartale bieżącego roku ma zostać ustalona ich ostateczna koncepcja i rozpoczną się prace projektowe. Pewne jest, że Mercedes nie wykorzysta obecnej platformy podwoziowej.

Mercedes-Benz ma bowiem wielkie plany w klasie premiowych kompaktów. Obecne modele A i B produkowane są rocznie w łącznej ilości 270 tys. egzemplarzy, jednak szef dywizji samochodów osobowych powiedział dla Automobilwoche, że chce tą liczbę zasadniczo zwiększyć. Firma chce tego osiągnąć przez zastosowanie tańszej platformy, a także obniżeniem kosztów produkcji.

Atutem Polski jest dobra lokalizacja geograficzna w pobliżu strategicznych rynków zachodnioeuropejskich i rozwinięty przemysł motoryzacyjny, za Rumunią przemawiają niższe koszty płac. Z analizy agencji JD Powers, która powstała na zamówienie Mercedesa, wynika, że podczas gdy jedna godzina pracy w Niemczech kosztuje 42 euro, w Polsce 6 euro, a w Rumunii jedyne 3,20 euro.

Z drugiej strony mogą się pojawić problemy z logistyką, infrastrukturą dostawców i kontrolą jakości. W dodatku w tym segmencie w mniejszym stopniu liczy się cena, a akcent stawiany jest na design i image.

Źródło: Automobilwoche