Na środku ruchliwej drogi leżała kobieta. Kilka metrów dalej stał jej partner
Funkcjonariusze z Posterunku Straży Ochrony Kolei w Czechowicach-Dziedzicach (woj. śląskie) wykonywali swoje rutynowe zadania służbowe w rejonie stacji kolejowej w Bielsku-Białej, gdy nagle zauważyli na środku ruchliwej drogi leżącą kobietę. Okazało się, że 44-latka została uderzona w twarz przez swojego partnera. Straciła równowagę i przewróciła się na środek drogi. Mężczyzna stał tuż obok.
FotoDax / Shutterstock
Na środku ruchliwej drogi leżała kobieta. Kilka m dalej stał jej partner (zdj. ilustracyjne)
Funkcjonariusze z Posterunku Straży Ochrony Kolei użyli sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych i od razu zaczęli zabezpieczać miejsce, w którym leżała 44-letnia kobieta. Wszystko po to, aby nie najechały na nią pojazdy, których akurat było dużo na drodze. Udało im się ustalić, że 44-latka uskarża się na ból głowy oraz szyi. Gdy funkcjonariusze udzielali jej pierwszej pomocy przedmedycznej, przechodnie zadzwonili po pogotowie ratunkowe.
Dramat 44-letniej kobiety. Partner uderzył ją w twarz i zostawił na środku drogi
Okazało się, że 44-latka została uderzona w twarz przez swojego partnera, który stał kilka metrów dalej. W wyniku uderzenia straciła równowagę i przewróciła się na środek drogi.
Funkcjonariusze SOK natychmiast ujęli sprawcę pobicia i wezwali na miejsce patrol policji. Badanie alkomatem wykazało, że 40-letni mężczyzna miał ponad półtora promila alkoholu w organizmie. Kobietą zajęli się ratownicy medyczni, którzy zabrali ją do szpitala
Sprawą zajmuje się teraz komisariat policji w Bielsku-Białej. Gdyby nie szybka i zdecydowana reakcja funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei, mogłoby dojść do nieszczęścia.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco!
Obserwuj
nas w Google.