Joshua Vides, trzydziestolatek z Kalifornii, ma prostą wizję swojej twórczości. Działa trochę jak Bazyliszek z warszawskiej legendy, ale zamiast zamieniać ludzi w kamień, przemienia to, co widzi, w ekscytujące komiksy. BMW podstawiło Videsowi X4 M Competition, a ilustrator zrobił to, co zwykle – pomalował auto tak, żeby wyglądało jak część jego komiksowego świata.

Joshua Vides lubi auta

Po metamorfozie 510-konny SUV dołączył do elitarnej kolekcji BMW Art Car. Będzie to kolejny powód, by stawiać Joshuę Videsa w jednym rzędzie m.in. z Royem Lichtensteinem i Andym Warholem. Ilustrator gwatemalskiego pochodzenia ma z tymi artystami wiele wspólnego – słowo klucz to "pop-art". Chociaż jest samoukiem, jego prace regularnie chwali Takashi Murakami (artysta nazywany japońskim Warholem), a marki modowe (Fendi, Converse itd.) wręcz się o niego biją.

Nam najbardziej utkwił w pamięci projekt sprzed trzech lat, w którym Vides wykorzystał Acurę NSX z 1995 r. Rok później wraz z kanadyjskim oddziałem Mercedesa stworzył instalację pt. "Le Lave-Auto" (z fr. "Myjnia samochodowa"), przemieniając w komiks nie tylko model A 250 4Matic, ale też cały obiekt na festiwalu MURAL. Największą sławę przyniosła mu zaś metamorfoza sneakersów. Od tego czasu jego wielkim fanem jest LeBron James, koszykarz NBA.

Czas na BMW

Prędzej czy później musiało w końcu dojść także do kooperacji z BMW. Dlaczego? Prywatnie Joshua Vides jest wielkim fanem niemieckiej marki – ma w swoim garażu m.in. M3 E46 i M3 E90. Ciekawostka: nawet te auta są monochromatyczne, bo pierwsze jest białe, a drugie czarne. Vides okazał też swoją bezwarunkową miłość do BMW, decydując się na tatuaż na przedramieniu z logo marki.

"Bardzo się cieszę, że mogłem współpracować z BMW i BMW M przy tym projekcie" – wyjawił ilustrator. "Odkąd miałem siedem czy osiem lat, chciałem mieć BMW. To było po prostu niewiarygodne, że mogłem dodać teraz moje własne pomysły do stylistyki BMW X4 M Competition. Chciałem, żeby auto świetnie wyglądało podczas postoju. Po raz pierwszy pracowałem z liniami, które dają wrażenie szybkiego ruchu w komiksach lub kreskówkach. Jestem bardzo zadowolony z rezultatu" – podsumował nieskromnie Vides. A wy jesteście?