Kiedy wydawało się, że tendencja do maksymalnego zmniejszania pojemności silników i „obcinania” cylindrów powoli się kończy – przynajmniej część producentów zamiast downsizingu stosuje teraz termin „rightsizing” i potrafi nawet zwiększać pojemność niektórych jednostek! – to Opel idzie nieco innym tropem. I przedstawia zmodernizowaną Astrę, w której największy motor będzie miał 1,5 l pojemności oraz trzy cylindry. Będzie to diesel, bo topowy motor benzynowy (co jasne, R3!) może pochwalić się pojemnością na poziomie 1,4 l i mocą 145 KM.

Opel Astra FL - wstrząśnięta, nie zmieszana?

W Oplu zdają sobie jednak sprawę z czym to się wiąże, więc dużą część informacji prasowej poświęcają tematowi wałka wyrównoważającego – element ten znajdzie się w każdej z nowych jednostek, a jego zadaniem będzie poprawa kultury pracy i zmniejszenie poziomu wibracji. Czy się uda? Zobaczymy dopiero wówczas, gdy pierwsze zmodernizowane Astry trafią do testów. Duży nacisk marketingowcy Opla kładą ponadto, co zrozumiałe, na związane z wycięciem silników R4 obniżenie emisji dwutlenku węgla. Nowe jednostki (w tym benzynowe) mają filtr cząstek stałych, a diesle – także układ selektywnej redukcji katalitycznej (SCR) z AdBlue. Norma spalin: Euro 6d.

Gama silnikowa Astry FL prezentuje się następująco:

  • silniki benzynowe: 1.2/110, 130 i 145 KM oraz 1.4/145 KM (ten ostatni tylko ze skrzynią CVT);
  • silniki Diesla: 1.5/105 i 122 KM.

W kwestiach techniki to jednak niejedyna zmiana, bo standardem jest teraz skrzynia 6-biegowa, nawet w najsłabszych wersjach, w opcji z silnikiem 1.5D/122 KM dostępny będzie 9-stopniowy „automat”. Co ciekawe, udało się także obniżyć współczynnik oporu powietrza, co ma dodatkowo przełożyć się na niższe spalanie i poprawę emisji CO2. Z zewnątrz nową Astrę poznasz po nieco przeprojektowanym przodzie (m.in. grill, wloty powietrza), zaś tylna część nadwozia została w zasadzie bez zmian. Zamówić będzie można też nowe „sportowe” zawieszenie, w pakiecie z „ostrzejszym” układem kierowniczym.

Opel Astra FL - nowe multimedia i audio od Bose

W środku na kierowcę czeka wirtualny prędkościomierz. Czemu nie wirtualne zegary? Ano dlatego, że zarówno obrotomierz, jak i wskaźnik paliwa zostają analogowe. Nowość także w kwestii multimediów oraz systemów wspomagających: opcjonalnie dostępna będzie m.in. znana z modelu Insignia duża nawigacja (Multimedia Navi Pro; ekran 8-calowy) i audio od Bose, a Android Auto oraz Apple CarPlay będą standardem w każdej wersji. Zmodernizowana kamera cofania sprzężona z topową nawigacją ma zapewniać ostrzejszy obraz.

Zmodernizowaną Astrę będzie można zamawiać już niebawem, ceny mają się znacząco nie zmienić w porównaniu do tych, które obowiązują obecnie.