Policja zatrzymała polski "Gang Olsena". Takiej kombinacji funkcjonariusze dawno nie widzieli

oprac. Paweł Krzyżanowski
oprac. Paweł Krzyżanowski
Sulęcińska policja schwytała dwóch mężczyzn i kobietę, którzy są podejrzani o włamanie i usiłowanie kradzieży przedmiotów znajdujących się w pomieszczeniu gospodarczym. Najciekawsze jest jednak, jak doszło do ich aresztowania.
W piątek 20 maja 2022 r. funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego sulęcińskiej policji otrzymali zgłoszenie o włamaniu i usiłowaniu kradzieży przedmiotów znajdujących się w pomieszczeniu gospodarczym jednej z posesji na terenie gminy Słońsk. Z ich ustaleń wynikało, że "niedoszli przestępcy" zostali spłoszeni z miejsca zdarzenia przez uruchomiony tam alarm. Ustalono również, że poruszali się oni samochodem Renault, bowiem uciekając, uszkodzili oni swoje auto. Na miejscu "przestępstwa" pozostawili element nadkola takiego właśnie pojazdu.
Dalszy ciąg tekstu pod materiałem wideo:
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Gdy kryminalni, po zakończonych czynnościach, wracali z oględzin miejsca zdarzenia, postanowili przejechać się po pobliskich miejscowościach. Liczyli na to, że uda im się złapać trop w sprawie usiłowanie włamania. Długo nie musieli na niego czekać. W jednej z wsi zauważyli ciągnik rolniczy holujący osobowe Renault.
Stan samochodu wyraźnie wskazywał, że ma on za sobą "trudne chwile". Miał rozbitą szybę i brakowało w nim zderzaka oraz tylnej opony. Przy aucie znajdowała się kobieta i dwóch mężczyzn. Policjanci szybko domyślili się, że trafili na trójkę, która poprzedniej nocy usiłowała włamać się do pomieszczenia gospodarczego. Oczywiście zostali oni aresztowani.
Po złożeniu wszystkich elementów układanki zatrzymane osoby policjanci nazwali "Gangiem Olsena" - zebrany materiał dowodowy pozwolił bowiem na przedstawienie im zarzutu usiłowania kradzieży z włamaniem, a w przypadku dwóch mężczyzn zarzut postawiony został w warunkach tak zwanej recydywy. Dodatkowo 34-latek, który kierował, był nietrzeźwy oraz znaleziono przy nim amfetaminę.
Podejrzanym grozi kara – w przypadku kobiety do 10 lat pozbawienia wolności, a w przypadku dwóch mężczyzn nawet do 15 lat więzienia.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor oprac. Paweł Krzyżanowski
oprac. Paweł Krzyżanowski
Powiązane tematy: Policja

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu