Policjant prosił. I tak pojechali. Po 2500 zł za rower i promile. A prawko?

Opracowanie: 
  • Filip Trusz
W nocy z wtorku na środę sopoccy policjanci zatrzymali małżeństwo z Częstochowy, które podróżowało rowerami wzdłuż wybrzeża Bałtyku. Badanie alkomatem wykazało, że oboje byli pod wpływem alkoholu. 51-letnia kobieta miała około 1,4 promila, a jej 53-letni mąż blisko 1,9 promila alkoholu w organizmie. Oboje zostali surowo ukarani.
Nikomu nie zabrano prawa jazdy, ponieważ ten przepis nie działa już od kilku lat. Kary w złotówkach są jednak już bardzo dotkliwe — to albo 1000 zł, albo 2500 zł.

Jaki jest mandat za jazdę na rowerze po alkoholu? Małżeńska wyprawa do Sopotu

Do zdarzenia doszło w rejonie pasa nadmorskiego w Sopocie. Funkcjonariusze zauważyli parę jadącą rowerami z sakwami. Jak ustalili policjanci, wcześniej inny patrol rozmawiał już z tym małżeństwem i wyraźnie ostrzegał, by nie wsiadali na rowery, ponieważ byli pod wyraźnym wpływem alkoholu. Mimo ostrzeżeń... para kontynuowała jazdę.
Po pewnym czasie kolejny patrol zauważył kobietę i mężczyznę jadących ścieżką rowerową. Policjanci przeprowadzili badanie alkomatem, które wykazało, że 51-letnia kobieta miała 0,68 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co odpowiada około 1,4 promila alkoholu w organizmie. Jej 53-letni mąż miał wynik 0,90 mg/l, czyli blisko 1,9 promila.
Za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwości oboje zostali ukarani mandatami karnymi w wysokości po 2500 zł.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dlaczego policja karze za jazdę na rowerze po alkoholu?

Policjanci podkreślają, że podczas patroli zwracają uwagę nie tylko na kierowców samochodów, ale również na rowerzystów i użytkowników innych jednośladów. Osoby poruszające się po drogach pod wpływem alkoholu stanowią poważne zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu. W przypadku jednośladów ryzyko utraty równowagi i poważnych obrażeń jest szczególnie wysokie.

Jakie są kary za jazdę po alkoholu na rowerze?

Małżeństwo z Częstochowy dostało wyższą z dwóch kar. Dlaczego? Jeśli ktoś jedzie na rowerze w stanie nietrzeźwości (ponad pół promila we krwi) popełnia wykroczenie. Kodeks wykroczeń mówi, że rowerzysta w takim wypadku:
  • podlega karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 2500 zł.
Jest to wykroczenie umieszczone w taryfikatorze mandatów, mandat wynosi 2500 zł i na tym może się skończyć. No ale 2500 zł to już niemało — lepiej rower poprowadzić. W przypadku prowadzenia auta w takim stanie mówilibyśmy już o przestępstwie. Ale na rowerze to "tylko wykroczenie".
Od kilku lat nie działa już przepis o tym, że za jazdę na rowerze można stracić prawo jazdy. Przypominamy o tym, ale nie zachęcamy do łączenia roweru i alkoholu. To skrajnie niebezpieczne!
Mandat. Kontrola drogowa
Mandat. Kontrola drogowaPolicja
A co z jazdą po "jednym piwku"? Jeśli rowerzysta ma od 0,2 do 0,5 promila, to mówimy o stanie po użyciu, a przepisy mówią jasno:

Kto w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu inny pojazd niż określony w § 1 (inny niż mechaniczny — red.), podlega karze aresztu albo karze grzywny nie niższej niż 1000 złotych.

To wykroczenie znajduje się w aktualnym taryfikatorze mandatów, który przewiduje za nie właśnie taką karę: 1000 zł. Oznacza to jednocześnie, że na mandacie takie sprawy z reguły się kończą.
Opracowanie: 
  • Filip Trusz
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu