Pojechali na urlop nad morze, a wieczorna przejażdżka rowerami skończyła się potężnymi mandatami. Policjanci ostrzegali małżeństwo z Częstochowy, że jazda po alkoholu to nie jest najlepszy pomysł, ale ci się tym nie przejęli... Alkomat pokazał prawie dwa promile.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Policja
Akcja "Bezpieczny Rowerzysta"
W nocy z wtorku na środę sopoccy policjanci zatrzymali małżeństwo z Częstochowy, które podróżowało rowerami wzdłuż wybrzeża Bałtyku. Badanie alkomatem wykazało, że oboje byli pod wpływem alkoholu. 51-letnia kobieta miała około 1,4 promila, a jej 53-letni mąż blisko 1,9 promila alkoholu w organizmie. Oboje zostali surowo ukarani.
Nikomu nie zabrano prawa jazdy, ponieważ ten przepis nie działa już od kilku lat. Kary w złotówkach są jednak już bardzo dotkliwe — to albo 1000 zł, albo 2500 zł.
Jaki jest mandat za jazdę na rowerze po alkoholu? Małżeńska wyprawa do Sopotu
Do zdarzenia doszło w rejonie pasa nadmorskiego w Sopocie. Funkcjonariusze zauważyli parę jadącą rowerami z sakwami. Jak ustalili policjanci, wcześniej inny patrol rozmawiał już z tym małżeństwem i wyraźnie ostrzegał, by nie wsiadali na rowery, ponieważ byli pod wyraźnym wpływem alkoholu. Mimo ostrzeżeń... para kontynuowała jazdę.
Po pewnym czasie kolejny patrol zauważył kobietę i mężczyznę jadących ścieżką rowerową. Policjanci przeprowadzili badanie alkomatem, które wykazało, że 51-letnia kobieta miała 0,68 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co odpowiada około 1,4 promila alkoholu w organizmie. Jej 53-letni mąż miał wynik 0,90 mg/l, czyli blisko 1,9 promila.
Za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwości oboje zostali ukarani mandatami karnymi w wysokości po 2500 zł.
Dlaczego policja karze za jazdę na rowerze po alkoholu?
Policjanci podkreślają, że podczas patroli zwracają uwagę nie tylko na kierowców samochodów, ale również na rowerzystów i użytkowników innych jednośladów. Osoby poruszające się po drogach pod wpływem alkoholu stanowią poważne zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu. W przypadku jednośladów ryzyko utraty równowagi i poważnych obrażeń jest szczególnie wysokie.
Jakie są kary za jazdę po alkoholu na rowerze?
Małżeństwo z Częstochowy dostało wyższą z dwóch kar. Dlaczego? Jeśli ktoś jedzie na rowerze w stanie nietrzeźwości (ponad pół promila we krwi) popełnia wykroczenie. Kodeks wykroczeń mówi, że rowerzysta w takim wypadku:
podlega karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 2500 zł.
Jest to wykroczenie umieszczone w taryfikatorze mandatów, mandat wynosi 2500 zł i na tym może się skończyć. No ale 2500 zł to już niemało — lepiej rower poprowadzić. W przypadku prowadzenia auta w takim stanie mówilibyśmy już o przestępstwie. Ale na rowerze to "tylko wykroczenie".
Od kilku lat nie działa już przepis o tym, że za jazdę na rowerze można stracić prawo jazdy. Przypominamy o tym, ale nie zachęcamy do łączenia roweru i alkoholu. To skrajnie niebezpieczne!
Policja
Mandat. Kontrola drogowa
A co z jazdą po "jednym piwku"? Jeśli rowerzysta ma od 0,2 do 0,5 promila, to mówimy o stanie po użyciu, a przepisy mówią jasno:
Kto w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu inny pojazd niż określony w § 1 (inny niż mechaniczny — red.), podlega karze aresztu albo karze grzywny nie niższej niż 1000 złotych.
To wykroczenie znajduje się w aktualnym taryfikatorze mandatów, który przewiduje za nie właśnie taką karę: 1000 zł. Oznacza to jednocześnie, że na mandacie takie sprawy z reguły się kończą.