Po naszych drogach jeżdżą jedne z najstarszych samochodów w całej Unii Europejskiej – ich średnia wieku to ponad 13 lat, co plasuje nas na 17. miejscu z 25 monitorowanych przez ACEA krajów. Nie byłoby jednak w tym nic strasznego, gdyby właściciele odpowiednio dbali o stan techniczny swoich samochodów. Dobrze wiadomo, że nawet starsze auta, o ile utrzymane są w nienagannej kondycji, mogą być w pełni bezpieczne. Niestety, realia nad Wisłą są inne.

Podczas akcji „PitStop” zorganizowanej przez ProfiAuto, w specjalnych punktach kontrolnych ustawionych na parkingach dużych sklepów i w centrach miast, przebadano bezpłatnie ponad 6,5 tys. pojazdów. Mechanicy w ponad połowie przebadanych aut znaleźli usterki lub zaniedbania kierowców, jak choćby nieprawidłowe ciśnienie w oponach lub nadmiernie zużyte ogumienie. Ale to najmniejsze problemy zdiagnozowane przez mechaników.

Szczegółowe wyniki pokazują, że w przypadku 64 proc. samochodów konieczna była wymiana płynu hamulcowego. Aż 19 proc. kierowców jeździło na zużytych oponach – to o 6 proc. więcej niż zidentyfikowano w ramach poprzedniej edycji akcji. Co więcej, blisko jedna trzecia aut miała nieprawidłowe ciśnienie w kołach, a ponad 22 proc. źle ustawione światła. To blisko dwukrotnie więcej niż podczas wcześniejszej akcji firmy ProfiAuto. Ponadto mechanicy często diagnozowali także luzy i stuki w zawieszeniu oraz luzy w układzie kierowniczym.

– Niestety, w porównaniu z rokiem ubiegłym nie widać poprawy. Nie są to dramatycznie złe wyniki, ale ponad połowie kierowców doradzono wizytę w warsztacie. Wykryte usterki były w większości efektem zaniedbań standardowych czynności. Kierowcy, którzy podjeżdżali do kontroli prosto z trasy, nie przygotowywali się w żaden sposób do naszych działań. Dzięki temu wyniki pokazują rzeczywisty stan techniczny samochodów jeżdżących po polskich drogach – mówi Michał Tochowicz, dyrektor ds. strategii i rozwoju marki ProfiAuto.

Wyniki przeprowadzonej akcji pokazują, że wprawdzie kierowcy zwracają uwagę na ogólną kondycję swoich pojazdów, ale niestety często bagatelizują pewne kwestie. Choć da wielu wydają się one błahe, tak naprawdę mogą wpłynąć na zachowanie auta w sytuacji awaryjnej lub podczas szybkiej autostradowej jazdy.