W ten sierpniowy poniedziałek patrol drogówki ustawił się w malutkiej miejscowości Nowe Czaple położonej w powiecie żarskim w województwie lubuskim. Policjanci postanowili zatrzymać do kontroli kierowcę czarnego osobowego samochodu. Sygnalizowali to dźwiękowo i świetlnie. Bez rezultatu. Kierowca zwyczajnie odjechał. Ciekawe, czy mundurowi przeczuwali, jak dużo ma na sumieniu.
Policyjny pościg w powiecie żarskim
Policjanci natychmiast wsiedli do radiowozu i ruszyli w pościg. Nie trwało to długo. Już ok. 5 km dalej, w okolicach miejscowości Chwaliszowice, ścigany stracił panowanie nad samochodem. Czarna osobówka przewróciła się na bok, po czym zatrzymała się w przydrożnych zaroślach. Wkrótce wyszło na jaw pierwsze z pięciu przewinień uciekiniera (nie licząc niezatrzymania się do kontroli policyjnej).
Okazuje się, że samochód prowadził 54-letni mężczyzna. Po zatrzymaniu go policjanci zbadali kierowcę testerem na zawartość narkotyków. Sprzęt pokazał, że mężczyzna znajdował się pod wpływem metaamfetaminy. W szpitalu pobrano więc od niego krew do dalszych badań laboratoryjnych.
Policjanci sprawdzili też, co o 54-letnim mężczyźnie mają do powiedzenia policyjne bazy danych. I dopiero się zaczęło.
Co ma na sumieniu ścigany w powiecie żarskim?
Po pierwsze, 54-latek ma aktywny, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Po drugie, na kierowanym przez niego czarnym samochodzie osobowym znajdowały się tablice rejestracyjne, które w ogóle nie są przypisane do tego pojazdu. Po trzecie, samochód nie był dopuszczony do ruchu (nie był też zarejestrowany w Polsce). Po czwarte, czarna osobówka nie posiadała ważnej polisy ubezpieczeniowej. Po piąte, na 54-latka ktoś bardzo czekał.
Okazało się bowiem, że zatrzymany mężczyzna był poszukiwany przez prokuraturę w celu ustalenia miejsca pobytu.
Co będzie dalej? Jak podaje lubuska policja w komunikacie "mieszkaniec powiatu żarskiego odpowie teraz za popełnione czyny przed sądem. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności". Na dodatek, "jeśli analiza badań potwierdzi obecność narkotyków w organizmie, wówczas usłyszy on także zarzut kierowania pod ich wpływem".