Pod tą tajemniczą nazwą kryje się nowoczesne i kosztowne (150 tysięcy złotych) urządzenie, służące policji do rejestrowania wykroczeń drogowych, głównie przekraczania dozwolonej prędkości. Właściciel auta dowiaduje się o swym wykroczeniu drogą pocztową.
W Warszawie od niedawna działają dwa takie radary. W ciągu 3 miesięcy "zarobiły" prawie 390 tysięcy złotych.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.