Każda informacja ma znaczenie. A szczególnie taka, która umożliwia poznanie naszych codziennych zwyczajów związanych z użytkowaniem samochodu. Eksperci z amerykańskiej firmy Inrix zbierającej dane o korkach i natężeniu ruchu sprawdzili jak kierowcy korzystają na co dzień ze swoich pojazdów. Interesowało ich szczególnie to jak jeżdżą, dokąd i ile czasu spędzają w podróży. Na potrzeby badań przeanalizowano również tak szczegółowe dane jak godzina rozpoczęcia i zakończenia podróży z uwzględnieniem porannych wyjazdów do pracy i wieczornych powrotów do domu. Na tym nie koniec.

Inrix wziął pod lupę ruch drogowy na terenie 50 największych amerykańskich miast. Sprawdzono wszystko w obrębie 25 mil od centrum. Punktem odniesienia był ruch określony jako regionalny: tranzytowy i lokalny na obszarze zawężonym do 10 mil wokół centrum. Do opracowania wykorzystano niemal 1,3 miliarda zapisanych podróży. Uwzględniono jeszcze dane demograficzne (z oficjalnego spisu ludności rządowej agencji U.S Census, informacje o sieci parkingów oraz lokalnych restrykcjach dla ruchu pojazdów. Wzięto nawet pod uwagę średni wiek populacji, dochody gospodarstw domowych, rozwiązania ułatwiające dostęp do punktów ładowania pojazdów elektrycznych oraz zasady parkowania.

Na lepsze noty mogły liczyć te miasta w których parkowanie jest utrudnione, występuje więcej punktów do ładowania pojazdów elektrycznych a mieszkańcy częściej podróżują na krótszych dystansach.

Na podstawie wielu różnych danych oszacowano, które miasta są najbardziej odpowiednie dla spopularyzowania samochodów autonomicznych. Innymi słowy: gdzie w Ameryce automatyka miałaby największe uzasadnienie szczególnie w postaci wprowadzenia kolejnych zachęt do wspólnego podróżowania i ograniczania liczby pojazdów, którymi podróżuje jedna lub dwie osoby. Na lepsze noty mogły liczyć te miasta w których parkowanie jest utrudnione, występuje więcej punktów do ładowania pojazdów elektrycznych a mieszkańcy częściej podróżują na krótszych dystansach. Duży potencjał mają miasta z popularnymi ośrodkami akademickimi, w których wzmożony ruch studentów na uczelnie jest dość łatwy do przewidzenia i nie podlega dużym zmianom. Podobnie jest w sytuacji miejsc popularnych wśród seniorów i osób, które zakończyły swoją karierę zawodową – zwykle przemieszczają się w przewidywalny sposób do tych samych lokalizacji.

Pierwszą dziesiątkę amerykańskich stanowią aglomeracje położone w centralnej, południowej oraz zachodniej części kontynentu: Nowy Orlean, Albuquerque, Tucson, Portland, Omaha, El Paso, Fresno, Wichita, Las Vegas oraz Tulsa. Co ciekawe do finałowej 10 nie zakwalifikowało się  żadne miasto ze wschodniego wybrzeża (np. Nowy Jork, Waszyngton, Miami, Orlando).