Logo

Pokazali inspektorom ITD po dwa dowody rejestracyjne. Sprawę przejęła policja

Opracowanie: 
  • Krzysztof Grabek
Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Inspektorzy ITD z Opola odkryli dwa ukraińskie busy z podwójnymi dowodami rejestracyjnymi podczas kontroli na autostradzie A4.
  • Kierowcy nie rejestrowali czasu pracy w tachografach, mimo że ich pojazdy przekraczały dopuszczalną masę całkowitą (dmc) 3,5 t.
  • Obaj przewoźnicy zostali ukarani finansowo i stracili prawa jazdy, a policja prowadzi postępowanie w sprawie fałszerstwa.
  • Kontrole ujawniły, że kierowcy posługiwali się dokumentami wskazującymi różne dmc, co mogło być próbą uniknięcia wyższych opłat drogowych.
  • Inspektorzy ITD zapowiadają dalsze działania w celu eliminacji nieprawidłowości na polskich drogach.
  • Inspektorzy ITD z Opola podczas kontroli na autostradzie A4 odkryli dwa ukraińskie busy z podwójnymi dowodami rejestracyjnymi
  • Dodatkowo, kierowcy nie stosowali się do wymogu rejestrowania czasu pracy w tachografach, mimo że ich pojazdy przekraczały dmc 3,5 t
  • Obaj przewoźnicy zapłacili kary finansowe i stracili prawa jazdy. Policja prowadzi postępowanie w sprawie fałszerstwa
Pod koniec ubiegłego tygodnia inspektorzy ITD z Opola przeprowadzali rutynową kontrolę pojazdów ciężarowych przejeżdżających autostradą A4. W akcji trwającej w piątek i niedzielę towarzyszyli im funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), a później także policji. Inspektorzy sprawdzali głównie, czy kierowcy stosują się do wymogu jazdy z tachografem z uruchomionym zapisem na karcie kierowcy. Niespodziewanie odkryli coś zupełnie innego — dwa ukraińskie busy jadące z Polski do Niemiec miały "podwójną tożsamość".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Co inspektorzy ITD sprawdzają podczas kontroli?

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Inspektorzy ITD zwracają uwagę nie tylko na stan techniczny pojazdu, ale też dokumenty pojazdu, kierowcy i dotyczące wykonywanego przewozu. Sprawdzają również, czy ładunek nie przekracza dopuszczalnego tonażu, a pojazd zachowuje właściwy nacisk osi na jezdnię. Tutaj w obu przypadkach kontrolerzy nie mieli uwag do stanu pojazdów — nie wykryli usterek zagrażających bezpieczeństwu.

Kto musi mieć tachograf?

Obaj kierowcy nie stosowali się natomiast do wymogu rejestrowania czasu pracy za pomocą tachografu w trakcie wykonywania przewozu międzynarodowego pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej (dmc) przekraczającej 3,5 t. Nieścisłości było zresztą więcej.
Tachograf
Miguel Perfectti / Shutterstock
Tachograf
Pierwszy przypadek dotyczył pojazdu o dmc 5,5 t, który realizował transport międzynarodowy z Polski do Niemiec. Chociaż ukraińska "międzynarodówka" była wyposażona w sprawny tachograf z ważną kalibracją, a szofer posiadał własną kartę kierowcy, to... nie używał jej.

W toku kontroli stwierdzono, że kierowca, wykonując międzynarodowy transport drogowy rzeczy pojazdem przekraczającym 3,5 t dmc: nie rejestrował swojej aktywności, prędkości pojazdu ani przebytej drogi na karcie kierowcy, przekroczył dopuszczalne normy czasu pracy i nie okazał wymaganych dokumentów

— ujawnili inspektorzy ITD z Opola.
Dwa dni później funkcjonariusze zatrzymali kolejnego ukraińskiego busa jadącego z Polski do Niemiec, tym razem o dmc 5,7 t. Historia się powtórzyła — kierowca nie rejestrował czasu pracy w tachografie. Przekazał inspektorom, że nigdy nie posiadał karty kierowcy.

Jakie kary grożą za brak tachografu?

Jak czytamy w komunikacie Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Opolu, pierwszy przewoźnik musiał wpłacić kaucję na karę administracyjną w wysokości 8850 zł. Do tego kierowca został ukarany mandatami na łączną kwotę 3850 zł, a jego prawo jazdy zostało zatrzymane. Dokument stracił też drugi cudzoziemiec, ale tu kary pieniężne były niższe — przewoźnik wpłacił 5500 zł kaucji, a kierowca dostał mandaty na kwotę 2500 zł.
Kontrola ukraińskiego busa na autostradzie A4
WITD w Opolu
Kontrola ukraińskiego busa na autostradzie A4

Inspektorzy ITD i policja badają "podwójną tożsamość" busów

W obu przypadkach inspektorzy ITD odkryli, że kierowcy posługiwali się dwoma dowodami rejestracyjnymi na ten sam pojazd. Jeden dokument wskazywał dmc poniżej 3,5 tony, a drugi — odpowiednio 5,5 t i 5,7 t. Weryfikacja w ukraińskim systemie jednoznacznie potwierdziła, że rzeczywista dmc pojazdów przekraczała 3,5 t.
Najprawdopodobniej była to próba uniknięcia wyższych opłat drogowych i obejścia międzynarodowych przepisów transportowych wymagających korzystania z tachografu w takich busach. Policja prowadzi teraz postępowanie w związku z podejrzeniem sfałszowania dokumentów.
Kontrole na autostradzie A4 pokazują, że problem z nieprawidłowym korzystaniem z tachografów i manipulacjami w dokumentacji pojazdów wciąż jest aktualny. Inspektorzy ITD zapowiadają dalsze działania mające na celu wyeliminowanie takich przypadków z polskich dróg.
Opracowanie: 
  • Krzysztof Grabek
2534
18
15
5
3

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!