Celem programu "Energia paliw" jest "stworzenie sieci dystrybucyjnej zapewniającej potencjalnym nabywcom paliw łatwiejszy dostęp do paliw". W odpowiedzi na zapytanie PAP Aramco wyjaśniło, że oferta programu dotyczy wyłącznie dostaw benzyny i oleju napędowego. "To nie jest współpraca franczyzowa" - podkreśliło Aramco. Zgodnie z informacjami przekazanymi PAP przez Aramco program nie przewiduje jednak wprowadzenia programów lojalnościowych dla klientów ani oferty gastronomicznej.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.

Aramco chce współpracować z niezależnymi stacjami paliw w Polsce

Udział w programie "Energia paliw" wiąże się z szeregiem korzyści dla właścicieli niezależnych stacji paliw. Aramco wymienia m.in. większe możliwości rozwoju biznesu, stabilny dostęp do kompleksowej oferty paliw silnikowych, a także możliwość skorzystania z narzędzi wsparcia marketingowego oferowanego przez Aramco Fuels Poland.

Zdaniem Grzegorza Maziaka, analityka rynku paliw portalu e-petrol.pl, Aramco chce w ten sposób zmaksymalizować kanał hurtowej sprzedaży paliw pochodzących z Rafinerii Gdańskiej, której jest udziałowcem. Jego zdaniem, wizualizacja brandu Aramco na niezależnych stacjach paliw jest atrakcyjna, ale zobowiązuje je do zakupu paliw wyłącznie od tego koncernu.

Tankowanie samochodu Foto: Lena_karpi / Shutterstock
Tankowanie samochodu

Brak programu lojalnościowego to spory minus dla klientów stacji paliw

Warto zauważyć, że większość największych sprzedawców paliw na polskim rynku, takich jak Orlen, BP, MOL czy Shell, oferuje swoim klientom zarówno programy lojalnościowe, jak i ofertę gastronomiczną. Czy brak takich propozycji ze strony Aramco odbije się na skuteczności ich programu partnerskiego? Czas pokaże.

Kanapka-burger z oferty gastronomicznej jednej z sieci paliw Foto: Krzysztof Grabek / Auto Świat
Kanapka-burger z oferty gastronomicznej jednej z sieci paliw

Aramco ma 100 proc. udziałów w Aramco Fuels Poland oraz 50 proc. udziałów w Air BP Aramco Poland. Koncern wszedł na polski rynek m.in. dzięki przejęciu 30 proc. udziałów w Rafinerii Gdańskiej. Transakcja sprzedaży saudyjskiemu koncernowi części udziałów w Rafinerii Gdańskiej była jednym z warunków (środków zaradczych), jakie stawiała Orlenowi Komisja Europejska, wydając zgodę na połączenie Orlenu z Grupą Lotos.