Na szczęście charakterystycznych cech japońskiej marki, czyli symetrycznego napędu 4x4 i silników typu bokser, postanowiono w tym modelu nie zmieniać. Przecież właśnie one działają na większość klientów Subaru jak magnes, a poza tym gwarantują oryginalność wśród dostępnych na rynku crossoverów. W porównaniu z poprzednikiem nowe XV jest kompaktowym SUV-em z krwi i kości.

Zaprojektowane od podstaw stanowi odrębną konstrukcję w ofercie Subaru i ma stworzyć poważną konkurencję dla takich samochodów, jak m.in. Nissan Qashqai, Mitsubishi ASX czy nawet BMW X1. Poza tym XV to baza konstrukcyjna dla nowej Imprezy.

W nadwoziu zwiększono rozstaw osi o 15 mm w stosunku do obecnego hatchbacka oraz przesunięto dolne mocowanie przednich słupków. Dzięki tym zabiegom udało się zwiększyć ilość miejsca dla pasażerów tylnej kanapy, a kierowca zyskał większe pole widzenia. Model został wyposażony m.in. w odpowiednie wzmocnienia zwiększające sztywność karoserii – tych elementów brakowało w poprzedniku.

Powiększyła się także przestrzeń bagażowa i obecnie ma pojemność 380 l (poprzednio 301 l). Ciekawostkę stanowią mocowania w dnie kufra oraz haczyki pozwalające ustawić podłogę bagażnika na jednym poziomie z progiem.Mimo że XV ma kompaktowe nadwozie, za sprawą zwiększonego skoku zawieszenia dysponuje aż 220-milimetrowym prześwitem (o 20 mm większym niż wVW Tiguanie).

W zestawieniu ze stałym napędem 4x4 zapewnia to Subaru całkiem dobre możliwości terenowe. Na utwardzonych nawierzchniach XV także dobrze sobie radzi, a wszystko za sprawą precyzyjnego układu kierowniczego (elektrycznie wspomagany), sztywno zestrojonego podwozia oraz silnika typu bokser, który dzięki płaskiej konstrukcji pozwolił obniżyć środek ciężkości.

Niestety, twarde nastawy zawieszenia zakłócają nieco komfort podróżowania. Zainteresowani XV mają do wyboru trzy jednostki (benzynowe: 1.6 i 2.0 oraz turbodiesla 2.0) i trzy skrzynie biegów (manualne: 5- i 6-stopniowe, a także bezstopniową Lineartronic). Duże pojemności silników wskazują, że Subaru nie idzie za trendem i nie stosuje w swoich motorach techniki downsizingu (mniejsze jednostki napędowe, ale za to doładowane).

Nie oznacza to jednak, że w XV znalazły się stare silniki. Pojemność motoru 1.5 zwiększono o 100 ccm, a ponadto w benzyniakach dokonano modernizacji układów dolotowych, zastosowano lżejsze układy korbowo-tłokowe oraz zmieniono nastawy rozrządu. System start-stop jest w nich seryjny. Modernizacje te poprawiły nieco osiągi oraz o ok. 10 procent zmniejszyły zużycie paliwa.

Jednostka wysokoprężna otrzymała m.in. nową turbosprężarkę, co pozwoliło obniżyć o 200 obr./min wartość maksymalnego momentu obrotowego, a to z kolei w praktyce poprawiło elastyczność. Trzeba przyznać, że podczas jazd testowych właśnie ten napęd przypadł nam najbardziej do gustu, gdyż zapewniał dobrą dynamikę przy naprawdę niskim zużyciu paliwa – średnio 5,9 l/100 km.

Turbodiesel Subaru charakteryzuje się również wysoką kulturą pracy. Natomiast jednostka 1.6 nie zachwyciła nas osiągami, a skrzynia Lineartronic – sposobem działania. Podczas ruszania silnik wchodził na wysokie obroty i wyjąc, dawał wrażenie prowadzenia samochodu przez początkującego kierowcę.

PODSUMOWANIE - To, że XV zadebiutowało przed Imprezą, świadczy o poważnych planach japońskiego producenta. Przede wszystkim nie jest to tylko zmodyfikowana wersja Imprezy, ale pojazd od podstaw skonstruowany w ściśle określonym celu. Auto zaskakuje przestronnym oraz funkcjonalnym wnętrzem, a także atrakcyjną ceną. Fani marki nie będą zawiedzeni – w modelu nadal znajdziemy symetryczny napęd AWD i silniki typu bokser.