Jak na pożegnanie z obecnie jednym z najsłynniejszych dyrektorów generalnych koncernów motoryzacyjnych komunikat wydany przez Stellantis wydaje się niezwykle lakoniczny, ale – dla wprawionych w tłumaczeniu korporacyjnej nowomowy – aż nadto czytelny.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Stellantis
Carlos Tavares nie jest już szefem koncernu Stellantis
W koncernie Stellantis powołano Tymczasowy Komitet Wykonawczy pod wodzą Johna Elkanna
Z dnia na dzień odchodzi Carlos Tavares – dotychczasowy dyrektor generalny, "szef wszystkich szefów"
Nowy dyrektor generalny zostanie wybrany w nadchodzących miesiącach
Koncern Stellantis, do którego należy 15 marek samochodów, m.in. Peugeot, Citroen, Fiat, Opel, Jeep, Chrysler, Alfa Romeo i DS Automobiles, ma się nie najlepiej
Koncern nie kryje nawet, że współpraca z dotychczasowym dyrektorem generalnym ostatnio nie układała się dobrze i to właśnie "różnice poglądów" doprowadziły do jego ustąpienia.
Poznaj kontekst z AI
Dlaczego Carlos Tavares odszedł ze stanowiska?
Kto będzie nowym dyrektorem generalnym Stellantis?
Jakie marki należą do koncernu Stellantis?
Jakie były główne zarzuty wobec Tavaresa?
Sukces Stellantis od momentu powstania opierał się na doskonałej współpracy głównych akcjonariuszy, zarządu i dyrektora generalnego. Jednakże w ostatnich tygodniach pojawiły się różne poglądy, które doprowadziły do dzisiejszej decyzji Zarządu i dyrektora generalnego.
Prawda jest taka, że koncern Stellantis ma się nie najlepiej. Marny poziom sprzedaży, zwłaszcza w USA, spadające zyski, starzejąca się i tracąca na atrakcyjności oferta modeli to problemy, których nie sposób ukryć.
Tavares chciał zmniejszyć koszty, próbował "wykosić" dilerów
Dotychczasowy dyrektor generalny Carlos Tavares dał się poznać jako zwolennik drastycznych oszczędności i cięć, przez co dorobił się wielu wrogów w samym koncernie, jak i na jego obrzeżach. Jednym z jego celów było ograniczenie kosztów działania sieci dilerskiej o połowę. Miało do tego doprowadzić m.in. stopniowe wprowadzenie tak zwanej sprzedaży agencyjnej: w tym modelu sprzedaży klient kupuje samochód nie od dilera, ale bezpośrednio od koncernu. Dealer jest jedynie pośrednikiem, który za określoną stawkę prezentuje samochody, przygotowuje je do sprzedaży, a na końcu wydaje klientowi. Najlepiej, gdyby klienci zadowolili się oglądaniem samochodów na stronach internetowych koncernu, zamawiali je przez Internet i tylko odbierali w salonie, a w idealnej sytuacji – pod własnym domem. Niestety, ten model sprzedaży, który z jakichś powodów bardzo dobrze zadziałał w przypadku amerykańskiej Tesli, nie bardzo chce przyjąć się w Europie. Dla wielu klientów kupno samochodu przez Internet jest zbyt skomplikowane, a przede wszystkim zbyt mało pociągające.
Odchodzi Tavares, dilerzy odetchną z ulgą?
Jak łatwo się domyślić, dilerzy współpracujący z koncernem to jedna z poważniejszych grup krytyków dotychczasowego szefa koncernu Stellantis.
Tavaresa krytykowały też związki zawodowe, czego powodem były malejące zyski koncernu. Z tego samego powodu niezadowoleni są akcjonariusze. Ale jak zyski miały rosnąć przy spadającym morale dealerów oraz ich pracowników, a także przy szwankującej logistyce? "Byłbym szczęśliwy, gdybym mógł Panu powiedzieć, kiedy dostarczymy pański samochód i ile będzie on pana kosztował, ale nie mam tej wiedzy" – to komunikat, którym jeszcze niedawno doradcy handlowi częstowali klientów pytających o nowe samochody. Takie były realia ich pracy.
Teraz sytuacja związana z dostępnością samochodów jest lepsza, ale nie ma pewności, czy wszystkie marki koncernu przeżyją zawirowania, bo zwyczajnie są niedoinwestowane, paleta modeli zestarzała się i nie wytrzymuje zderzenia z konkurencją.
Krótkie, wymuszone pożegnanie
Składamy podziękowania Carlosowi za lata oddanej służby i rolę, jaką odegrał w powstaniu Stellantis, a także za poprzednie zmiany w PSA i Oplu, które otworzyły nam drogę do stania się globalnym liderem w naszej branży. Cieszę się na współpracę z naszym nowym Tymczasowym Komitetem Wykonawczym, wspieranym przez wszystkich naszych kolegów ze Stellantis, w celu sfinalizowania procesu mianowania naszego nowego dyrektora generalnego.
– powiedział prezes John Elkann, szef nowo powołanego Tymczasowego Komitetu Wykonawczego Stellantis. Tę wypowiedź, utrzymaną w duchu korporacyjnej nowomowy, można streścić w trzech słowach: "Panu już dziękujemy".
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.