- Miesięczny koszt parkowania samochodu w płatnej strefie na podstawie abonamentu mieszkańca jest niższy niż rachunek za kilka godzin postoju na zasadach ogólnych
- Według Rzecznika Praw Obywatelskich pozbawienia niektórych osób prawa do wykupienia taniego abonamentu narusza konstytucyjną zasadę równego traktowania obywateli przez władze publiczne
- Wojewódzki Sąd Administracyjny zgodził się z argumentacją Rzecznika
W ocenie RPO kryterium tytułu własności pojazdu lub władania nim na podstawie umów leasingu i kredytu jako wyznacznika decydującego o prawie do wnoszenia opłaty abonamentowej za parkowanie nie pozostaje w związku z celem, jakiemu służy wprowadzenie tej opłaty — którym jest zmniejszenie kosztów parkowania w pobliżu miejsca zamieszkania. Niezależnie zatem od tego, czy podstawą prawną użytkowania auta jest prawo własności, umowa leasingu, czy też umowa kredytu, wszyscy zmotoryzowani mieszkańcy strefy płatnego parkowania powinni na takich samych zasadach korzystać z przywileju opłaty abonamentowej.
Nie można więc wskazać logicznych argumentów, dla których zróżnicowano w prawach zmotoryzowanych mieszkańców, nie przyznając uprawnienia do opłaty abonamentowej tym, którzy korzystają z pojazdów na zasadzie umowy najmu i użyczenia.
Kryterium różnicujące uprawnienia kierowców narusza również zasadę proporcjonalności. Trudno bowiem uznać, że waga interesu, któremu miało służyć zróżnicowanie sytuacji prawnej mieszkańców strefy — a więc zwiększenie rotacji samochodów parkujących w strefie w wyniku nieprzyznania niektórym mieszkańcom prawa do opłaty abonamentowej — stoi w odpowiedniej proporcji do wagi interesu mieszkańców strefy (tj. możliwości uiszczania niższej opłaty za parkowanie).
Sąd: Rada Miejska w Piasecznie naruszyła Konstytucję RP
Wprowadzenie tego typu zróżnicowania uprawnień do korzystania z ulgowych opłat za parkowania, skutkujące pominięciem użytkowników pojazdów z innych tytułów, stanowi zdaniem Sądu naruszenie konstytucyjnej zasady równości wobec prawa, która w swojej treści nakazuje równe traktowanie równych i podobne traktowanie podobnych. Według niej ewentualne różnicowanie sytuacji prawne jest możliwe, ale tylko z uzasadnionych względów. Tymczasem w realiach niniejszej sprawy próżno szukać powodów, z jakich miejscowy prawodawca zdecydował się na zróżnicowanie sytuacji prawnej podmiotów korzystających z pojazdów, uprzywilejowując grupę podmiotów, która legitymuje się stricte określonymi tytułami prawnymi do pojazdów.