• Polska policja chętnie korzysta z nowych, specjalistycznych urządzeń do kontroli stanu samochodów
  • Kierowcy niespełniający wymagań mogą stracić dowód rejestracyjny i otrzymać mandat sięgający nawet 3 tys. zł
  • Po zatrzymaniu dowodu rejestracyjnego kierowca ma siedem dni na usunięcie usterek lub nielegalnych modyfikacji
  • Każde takie spotkanie z policją trafia do bazy Centralnej Ewidencji Pojazdów. Przyszły nabywca będzie zatem wiedział, że interesujące go auto nie przeszło kontroli

Polska drogówka coraz częściej wyciąga ze swojego arsenału specjalistyczne urządzenia do pomiarów parametrów samochodów. Umożliwia to ekwipunek "mobilnych stacji diagnostycznych", czyli najczęściej Volkswagenów Crafterów w tzw. wersji ETDiE (to nie oznaczenie hybrydy z dieslem!) przygotowanej dla Ekipy Techniki Drogowej i Ekologii. Często już krótki kontakt z takim patrolem kończy się zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego. Co mierzą policjanci?

Policja sprawdzi wszystko. Za to stracisz dowód rejestracyjny

Sonometr, dymomierz, opóźnieniomierz, analizator spalin i przyrząd do pomiaru przepuszczalności światła. Craftery ETDiE uzbrojone są po zęby – patrol poruszający się ministacją diagnostyczną może na miejscu kontroli zbadać niemal wszystko. Samochód nie spełnia wymogów? Kierowca traci dowód rejestracyjny i dostaje mandat, który w skrajnych przypadkach sięga nawet 3 tys. zł (widełki za to wykroczenie startują jednak od... 20 zł).

Co może sprawić, że policjanci zdecydują się na zatrzymanie dowodu rejestracyjnego? Przykładów nie brakuje:

  • zbyt głośny układ wydechowy,
  • spaliny o nadmiernej toksyczności,
  • nieskuteczne hamulce,
  • niekompletne/niedziałające/nielegalne oświetlenie (np. retrofity LED),
  • "łyse"/uszkodzone/niewłaściwe opony (np. slicki),
  • różne opony na tej samej osi,
  • koła wystające poza obrys auta,
  • pęknięta szyba,
  • uszkodzenia elementów konstrukcyjnych,
  • wycieki z silnika, skrzyni biegów lub przekładni kierowniczej.
Pomiar spalin podczas kontroli drogowej Foto: Policja
Pomiar spalin podczas kontroli drogowej

Jak odzyskać zatrzymany dowód rejestracyjny?

Jeśli badany pojazd "popisał" się przed patrolem jedną z wyżej wymienionych cech, funkcjonariusze wirtualnie zatrzymają dowód rejestracyjny. Już na miejscu kontroli wprowadzą też stosowną adnotację do Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP).

Wówczas zaczynają się schody – takim pojazdem (jeśli zostanie zakwalifikowany jako niesprawny lub stwarzający zagrożenie) nie można odjechać z miejsca kontroli, więc trzeba wezwać lawetę albo zorganizować holowanie i udać się prosto do warsztatu. Gdy usterka zostanie usunięta, należy zgłosić się do SKP i wykonać badanie techniczne potwierdzające, że auto "wróciło do formy".

Badanie techniczne na Stacji Kontroli Pojazdów Foto: Piotr Czypionka / Auto Świat
Badanie techniczne na Stacji Kontroli Pojazdów

Na przeprowadzenie tych kroków kierowca ma zaledwie siedem dni o daty kontroli drogowej. Gdy to zrobi, może ubiegać się o zwrot dowodu rejestracyjnego. Jak? Składając wniosek w dowolnej jednostce policji lub wydziale komunikacji. Dokument wraca do kierowcy wirtualnie, co potwierdza kolejny wpis w bazie CEP.