Sprzedawali auta z usterkami jako sprawne. Komis oszukał dziesiątki klientów

Opracowanie: 
  • Tomasz Gdaniec
Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Wrocławski komis samochodowy sprzedawał niesprawne auta, a klienci dowiadywali się o usterkach dopiero po zakupie.
  • Sprzedawca nie zgadzał się na wstępne badania diagnostyczne, co prowadziło do oszustw.
  • Klient pan Damian odkrył, że jego auto miało fałszywe dane dotyczące rocznika i przebiegu.
  • Inny klient, pan Sebastian, miał poważne problemy z hamulcami, a pieczątka w dowodzie rejestracyjnym była sfałszowana.
  • Pani Oksana zorganizowała grupę 56 osób do pozwu zbiorowego, co przyniosło częściowy sukces w odzyskiwaniu pieniędzy.
Poważny problem z wrocławskim autokomisem mają oszukani klienci. Jeden z nich chciał przed zakupem sprawdzić samochód w stacji diagnostycznej, jednak sprzedawca się na to nie zgodził. Oferta wydawała się atrakcyjna, więc pan Damian się zdecydował. Pierwsze problemy pojawiły się tuż po wyjeździe z placu.
— Po zakupie przejechałem kawałek drogi i zaczęła się świecić kontrolka serwisowa. Nie da się nim jechać. Auto jest niesprawne, a zapewniano mnie, że wszystko jest w porządku. Miało być z 2007 r., a jest z 2005. Miało mieć 265 tys. km, a ma przejechane 365 tys. — mówi "Interwencji" pan Damian, który po samochód przyjechał aż z Warmii.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Później pojawiły się kolejne problemy z pojazdem, m.in. z zawieszeniem, nieszczelnością silnika oraz pękniętym przewodem chłodnicy.

Komis sprzedawał niesprawne auta

Tragicznie mogła zakończyć się historia pana Sebastiana, który kupił auto w styczniu tego roku. Wyjechał nim na autostradę, gdzie niespodziewanie zawiodły hamulce. Jak tłumaczył "Interwencji", okazało się, że samochód nie przeszedł przeglądu rejestracyjnego, a pieczątka w dowodzie była sfałszowana.
Jak ustalili dziennikarze "Interwencji", właścicielem autohandlu jest obywatel Ukrainy, który prowadzi podobny biznes również w Warszawie. Jego komisy regularnie zmieniają nazwę.
Jedną z osób, które postanowiły nie odpuszczać nieuczciwemu autokomisowi, jest pani Oksana. Udało się jej zebrać grupę 56 osób chętnych do wytoczenia pozwu zbiorowego. Jej działania przyniosły już częściowy efekt — niektórzy oszukani odzyskali pieniądze.

Jak popularne w Polsce są komisy samochodowe?

W ubiegłym roku do Polski trafiło ponad 967 tys. używanych aut o masie do 3,5 tony — to o 20 proc. więcej niż w 2023 r. Jak wynika z danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, aż 880,4 tys. z nich trafiło do autokomisów
Opracowanie: 
  • Tomasz Gdaniec

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!