W zaledwie pięć miesięcy tego roku, aż 19 tys. kierowców musiało pogodzić się z tym, że przez trzy miesiące nie będą mogli prowadzić auta. Jak podaje portal rmf24.pl, w 2018 roku była to liczba o około 6 tys. mniejsza, a to oznacza ogromny, 70-procentowy wzrost liczb zabieranych uprawnień do kierowania pojazdami. Przypomnijmy, że kiedy w 2015 roku wprowadzano przepisy nakazujące zabieranie prawa jazdy za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym, zwolennicy zaostrzenia kar twierdzili, że będą one działały odstraszająco, a przede wszystkim wychowawczo. Wygląda jednak na to, że ryzyko dotkliwej kary nam spowszedniało.

Więcej piratów drogowych, czy sprawniejsza policja?

Skąd ta niekorzystna zmiana? Możliwości są dwie – albo polscy kierowcy przywykli do wysokich kar i nie działają one już tak odstraszająco, jak to zakładali pomysłodawcy przepisów, albo... policja ostro wzięła się do roboty. Wiele wskazuje na to, że aktywność policji w porównaniu z ubiegłymi latami rzeczywiście znacząco wzrosła. Po ubiegłorocznym, wielomiesięcznym strajku, podczas którego liczba kontroli drogowych (a co za tym idzie wpływów z mandatów do budżetu państwa) drastycznie spadła, funkcjonariusze mają poprawiać statystyki. Kontroli jest znacznie więcej niż wcześniej. Policjanci dysponują też coraz lepszym sprzętem, do służby trafiają kolejne auta z wideorejestratorami (głównie „pościgówki” marki BMW). Z zaprezentowanych danych wynika, że ponadprzeciętnie dużo praw jazdy zatrzymano m.in. w województwie zachodniopomorskim, gdzie policjanci od niedawna dysponują nowym sprzętem, którego wielu kierowców jeszcze nie rozpoznaje.

Czym grozi przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym?

Od 2015 r. za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym kierującemu grozi zatrzymanie dokumentu prawa jazdy na trzy miesiące. W myśl obecnych przepisów decyzję o odebraniu może podjąć policjant na miejscu zdarzenia – w wyjątkowych przypadkach, jeśli przekroczenie prędkości było związane z tzw. stanem wyższej konieczności, np. w związku z ratowaniem życia, funkcjonariusz może odstąpić od zatrzymania dokumentu. Decyzję policjanta musi w ciągu 21 dni zatwierdzić starosta. Zatrzymanie prawa jazdy nie jest tożsame z utratą uprawnień, bo po zakończeniu trzymiesięcznej kary kierujący dostaje prawko z powrotem i nie musi podchodzić do egzaminu.

Foto: auto świat / Auto Świat
prawo jazdy

Kary dla recydywistów – jazda bez prawa jazdy grozi więzieniem!

Uwaga! Jeśli w okresie obowiązywania kary, kierowca zostanie przyłapany na prowadzeniu pojazdu, sankcja przedłuża się automatycznie o kolejne 3 miesiące. Przy kolejnej recydywie kierowca traci już nie dokument, ale uprawnienia do kierowania pojazdami, żeby odzyskać prawo jazdy musi ponownie przejść kurs i zdać egzamin. Jazda mimo zatrzymanych uprawnień to już przestępstwo, za które może być orzeczona kara więzienia.