• Wersje z mniejszym akumulatorem mogą przejechać do 230 km (dane WLTP). W przypadku baterii 75 kWh Peugeot wskazuje zasięg 330 km także wg. WLTP.
  • Kierowca elektrycznego Peugeota będzie mieć do wyboru kilka trybów jazdy – od oszczędnego Eco ze zdławioną mocą po najmocniejszy Power.
  • Tylko dla trybu Power Peugeot podaje dane o osiągach auta. Sprint od 0 do 100 km/h zajmie zatem 13,1 s a prędkość maksymalna to 130 km/h.

Pora na ożywienie na rynku samochodów wykorzystywanych do transportu ważnych gości – innymi słowy vanów klasy business. W przypadku spalinowych wersji króluje przede wszystkim czarny kolor oraz Mercedes z modelami Vito i Klasą V. W jego cieniu wciąż pozostaje Volkswagen Transporter oraz konkurenci z Ameryki, Francji czy Włoch. Co innego jednak w segmencie aut elektrycznych. Tu wciąż jest spore pole do popisu.

Na rynek elektrycznych vanów efektownie wkracza Peugeot z modelem e-Traveller. Przyjdzie mu przede wszystkim rywalizować z niedawno zaprezentowanym Mercedesem EQV. Już na starcie Francuzi zadbali o większy wybór niż w przypadku niemieckiego auta. Do wyboru są 3 wersje długości nadwozia (4,6 m; 4,95m i 5,3 m w Peugeocie i 5,14 m oraz 5,37 m w Mercedesie), dwie wbudowane ładowarki (7,4 kW lub 11 kW) oraz dwie wersje baterii litowo jonowej, czyli 50 kWh (18 modułów) i 75 kWh (27 modułów). W EQV do dyspozycji jest zaś bateria 100 kWh. Na tym nie koniec.

Nowego Peugeota można wybrać w luksusowych odmianach Business (od 5 do 9 miejsc) i Business VIP (od 6 do 7 miejsc) z niezależnie regulowanymi komfortowymi fotelami i trójstrefową klimatyzacją. Nie zabraknie także tańszych odmian Active i Allure z miejscami siedzącymi dla co najmniej 5 osób (maksymalnie 8).

Oczywiście jakie możliwości przewozowe i bateria taki zasięg. Wersje z mniejszym akumulatorem mogą przejechać do 230 km (dane WLTP). W przypadku baterii 75 kWh Peugeot wskazuje zasięg 330 km także wg. WLTP. Co ciekawe Mercedes chwali się danymi jedynie na bazie starszej normy NEDC (417-418 km), która z rzeczywistością ma mniej wspólnego niż cykl WLTP.

Jaki tryb jazdy taka moc

Kierowca elektrycznego Peugeota będzie mieć do wyboru kilka trybów jazdy. Zależnie od potrzeb może sięgnąć po tryb ECO, co oznacza zmniejszenie mocy do 60 kW (i 180 Nm momentu obrotowego). W normalnym trybie rekomendowanym do codziennego użytku do wykorzystania jest 80 kW i 210 Nm. W przypadku wykorzystania pełnych możliwości przewozowych auta można sięgnąć zaś tryb o wymownej nazwie Power co oznacza 100 kW i 260 Nm. Co ciekawe tylko dla trybu Power Peugeot podaje dane o osiągach auta. Sprint od 0 do 100 km/h zajmie zatem 13,1 s a prędkość maksymalna to 130 km/h.

Czas ładowania jest oczywiście zależny od ładowarki i akumulatora (a także pracy systemu przygotowania termicznego baterii). W najbardziej pesymistycznym wariancie (zwykłe gniazdko 8A i bateria 75 kWh) ładowanie do pełna potrwa w domowych warunkach 47 godzin. Najkrócej zaś poczekamy w przypadku, gdy w domu uzyskamy trójfazową stację 11 kW i mniejszą baterię (50 kWh) – 5 godzin. Po podłączeniu zaś Peugeota do publicznej szybkiej ładowarki 100 kW potrzebujemy od 30 (bateria 50 kW) do 45 minut (75 kWh), by uzyskać 80 proc. pojemności.

Na pierwsze egzemplarze w salonach trzeba będzie poczekać jeszcze kilka miesięcy. Peugeot zapowiada debiut auta w drugiej połowie bieżącego roku. Auto trafi klientów z francuskich zakładów Sevel Nord w pobliżu miasta Valenciennes.