Czym grozi jazda na łysych oponach. Bez bieżnika, bez wyobraźni
Anonymous, wydanie: 26/08, 23.06.2008SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Hak holowniczy, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, ...
Sonda
Kiedy po raz ostatni sprawdzaliście Państwo stan opon swojego auta? Dawno? Nigdy? To niebezpieczna lekkomyślność! Nawet początkujący kierowca powinien wiedzieć, że zużyte opony i wilgotna nawierzchnia to niebezpieczna kombinacja. To, jak ryzykowna jest jazda na oponach ze zużytym bieżnikiem, sprawdziliśmy na torze badawczym firmy Continental. W czasie prób używaliśmy opon o różnym stopniu zużycia i sprawdzaliśmy drogę hamowania oraz podatność na aquaplaning.
Kiedy po raz ostatni sprawdzaliście Państwo stan opon swojego auta? Dawno? Nigdy? To niebezpieczna lekkomyślność! Nawet początkujący kierowca powinien wiedzieć, że zużyte opony i wilgotna nawierzchnia to niebezpieczna kombinacja. To, jak ryzykowna jest jazda na oponach ze zużytym bieżnikiem, sprawdziliśmy na torze badawczym firmy Continental. W czasie prób używaliśmy opon o różnym stopniu zużycia i sprawdzaliśmy drogę hamowania oraz podatność na aquaplaning.
Zgodne z przepisami nie znaczy bezpieczne
Wyniki okazały się zastraszające. Przy najmniejszej dopuszczalnej przez przepisy głębokości bieżnika (1,6 mm) szczególnie modne, szerokie, niskoprofilowe opony zupełnie sobie nie radzą. W momencie, kiedy bieżnik ma mniej niż 3 mm, droga hamowania rośnie o ok. 40 proc.! Oznacza to, że gdy auto z nowymi oponami wyhamuje do zera z prędkości 120 km/h, taki sam pojazd na zużytych oponach wciąż będzie pędził z prędkością ok. 50 km/h!
Podobnie wygląda kwestia aquaplaningu
Podczas gdy auto z bieżnikiem o głębokości 5-8 mm bez problemu utrzymuje kierunek jazdy przy prędkości 80 km/h, to taki sam samochód na oponach zużytych, choć wciąż zgodnych z przepisami, może wylecieć z drogi przy prędkości o 20-30 km/h niższej.
Lepsze opony montujemy z tyłu
Opony zużywają się nierównomiernie. Zwykle te zamontowane na osi napędzanej wymagają wymiany wcześniej. Na których kołach powinny być zamontowane nowe opony? Od pewnego czasu firmy oponiarskie zalecają, żeby lepsze opony montować na tylnej osi, i to niezależnie od tego, czy jest ona napędzana czy nie. Zaletą takiego rozwiązania jest poprawa stabilności auta podczas pokonywania zakrętów oraz w momencie gwałtownego hamowania. Zdaniem ekspertów przeciętny kierowca znacznie lepiej radzi sobie z gorszą przyczepnością kół przednich niż z gwałtownym, niespodziewanym uślizgiem tyłu auta.
Uwaga na auta z napędem 4x4!
W przypadku aut z napędem obu osi wszystkie opony muszą mieć bieżnik o jednakowej głębokości. Nawet nieznaczne różnice wysokości opon mogą prowadzić do znacznych przeciążeń w układzie napędowym – na zniszczenie narażone są elementy skrzyni rozdzielczej, m.in. sprzęgła lepkościowe. Wszystkie opony powinny też mieć identyczny wzór bieżnika, rozmiar i indeks prędkości.
Nie warto czekać z wymianą opon!
W przeciwieństwie do opon naprawy blacharskie nieustannie drożeją. To w zasadzie wystarczający argument, żeby nie czekać do ostatniej chwili z wymianą opon. Minimalna, dopuszczana przez przepisy głębokość bieżnika nie zapewnia odpowiedniego marginesu bezpieczeństwa. Testy wyraźnie wykazały, że wraz z postępującym zużyciem opon wyraźnie spadają ich właściwości trakcyjne. Po ubytku pierwszych milimetrów gumy spadek parametrów jest w zasadzie liniowy. Pod koniec życia opony, kiedy bieżnika jest już naprawdę niewiele, parametry spadają niemal w postępie geometrycznym. Bardzo łatwo jest to przeoczyć, bo największe różnice między oponami nowymi a zużytymi widać dopiero w trudnych warunkach drogowych. Samodzielna kontrola stanu opon jest łatwa i nie kosztuje ani grosza!































