1. Wielkość

Z każdą generacją modele samochodów stają się coraz większe. Kiedy kompaktowy SUV zatrzyma się koło limuzyny z lat 80. niezwykle wyraźnie widać różnice w wielkości. Potężniejsze rozmiary oznaczają dodatkowe kilogramy, które zmniejszają zwinność samochodu i ograniczają władzę kierowcy. Do tematu dodatkowych kilogramów będziemy wracali jeszcze wielokrotnie w tym zestawieniu.

2. Wyposażenie

Wymagania klientów co do komfortu rosną bardzo szybko. Obecnie elektronika w samochodach przeżywa rozkwit. Mamy już do dyspozycji nie tylko radio i nawigację, ale również wiele systemów dbających o bezpieczeństwo podróży. Coraz więcej nowych samochodów ma też łączność internetową, a do obsługi całości potrzebne są wydajniejsze komputery oraz dyski o większej pojemności. Poza tym wyposażenie, które do tej pory zarezerwowane było dla aut najbardziej luksusowych, trafia dziś nawet do miejskich samochodzików. Mowa o elektrycznie sterowanych fotelach, podgrzewanych kierownicach czy wentylowanych fotelach.

3. Automatyczne skrzynie biegów

Coraz więcej samochodów wyposażonych jest w automatyczne skrzynie biegów, które wyraźnie ograniczają zaangażowanie w prowadzenie. Jeszcze kilkanaście lat temu wręcz uniemożliwiały precyzyjnie prowadzenie samochodu. Obecnie najnowsze, głównie dwusprzęgłowe konstrukcje, są bardzo bezpośrednie w działaniu, ale nie zmienia to faktu, że rozleniwiają kierowców, wykonując za nich sporą część pracy.

crash test

4. Crash test

Samochody muszą spełniać coraz bardziej rygorystyczne normy dotyczące bezpieczeństwa, co oznacza, że ich wzmocnione karoserie oraz dodatkowe systemy przydają kolejnych kilogramów. A te nie pozostają bez znaczenia dla wrażeń zza kierownicy. Nie można jednak nie zaznaczyć przy tej okazji, że sztywniejsze karoserie przekładają się na precyzyjniejsze prowadzenie, a taki efekt jest jak najbardziej mile widziany.

5. Emisje szkodliwych substancji

Rozbudowane układy wydechowe oraz elektronika zwiększają masę, ale większym problemem jest ekologicznie ustawione oprogramowanie silników. Obniżone opory wewnętrzne powodują, że silniki tracą na charakterze i coraz mniej różnią się od siebie. Bardziej ospale reagują na gaz i wolniej wytracają obroty. Trzeba jednak przyznać, że już zapomnieliśmy, jak mocno zanieczyszczone spaliny emitowały samochody 40 lat temu. Mieliśmy niedawno okazję podróżować na końcu kolumny samochodów klasycznych i trzeba przyznać, że ciężko było oddychać w tej chmurze spalin. Pod tym względem postęp jest ogromny.

6. Turbodoładowanie

Dzięki niewielkiej napędzanej energią spalin sprężarce zwiększyła się wydajność silników. Z niewielkiej pojemności producenci wyciskają moce, które wcześniej były zarezerwowane dla silników o 6 i 8 cylindrach. Obecnie większość sportowych samochodów ma silniki turbodoładowane. Mimo że takie konstrukcje stają się coraz doskonalsze, reagują na gaz z większym opóźnieniem oraz tracą rasowy dźwięk, z jakiego znane są motory wolnossące.

7. Elektryczne wspomaganie kierownicy i hamulców

Inżynierowie wciąż szukają sposobu na to, by zmniejszyć opory pracy silnika. Dlatego zastępuje się hydraulikę silnikami elektrycznymi. Niestety w przypadku układu wspomagania kierownicy oraz hamulców zdecydowanie tracimy na komunikatywności. Na szczęście elektrycznie wspomagane układy kierownicze rozwijają się bardzo szybko i najnowocześniejsze konstrukcje są coraz doskonalsze.

8. "Zhybrydowacenie"

Czytelność informacji, które docierają do kierowcy, zakłócają również hybrydowe układy napędowe. Zmieniają parametry pracy, nie reagują już tak spontanicznie, a ich skomplikowane układy sterujące powodują, że kierowca nie może tak precyzyjnie sterować samochodem jak w przypadku klasycznie napędzanych układów. Dodatkowe baterie, silniki elektryczne oraz elektronika dramatycznie zwiększają też masę.

9. Moda na SUV-y

Nie sposób nie zauważyć rozkwitu samochodów o uterenowionym wyglądzie. W tym wypadku mamy do czynienia nie tylko z otyłością, ale również z wyżej położonym środkiem ciężkości i większą masą nieresorowaną. Wszystkie te cechy nie tylko pogarszają przyjemność z prowadzenia, ale często również komfort jazdy. Cóż, ludzie wolą patrzeć na innych z góry i to jest silniejsze.

10. Systemy autonomicznej jazdy

Możemy narzekać, że automatyczne skrzynie, ESP oraz dodatkowe wyposażenie powoduje, że kierowca ma mniejszą przyjemność z prowadzenia, ale przyszłość serwuje nam coś poważniejszego. Piąty stopień jazdy autonomicznej oznacza, że kierowca ograniczy się do wprowadzenia w nawigację celu podróży i może zapomnieć o innych obowiązkach. A co w tym wypadku z przyjemnością prowadzenia? Nie podoba nam się wizja motoryzacji przyszłości, choć dla niektórych taka forma prowadzenia samochodu może okazać się najprzyjemniejsza.