W styczniu 1930 roku w Polsce zarejestrowanych było zaledwie 5901 motocykli – najwięcej w woj. śląskim (1253), poznańskim (1109) i w Warszawie (813).

Zainteresowanie tymi pojazdami w Polsce rosło, więc redakcja miesięcznika „Auto” wysłała swojego reportera na wystawę motocyklową do Londynu i w styczniowym numerze z 1930 r. zamieściła jego relację.

W latach 30. XX wieku większość angielskich fabryk motocykli usytuowana była w Coventry oraz w Birmingham. W Anglii motocykl mogła prowadzić osoba, która ukończyła 14 lat. Były to malutkie maszyny – dziś nazwalibyśmy je motorowerami – z silnikami o mocy 1,5 KM.

Dużo młodzieży na wystawie

Foto: Auto Świat
Wystawa motocykli w Londynie

Starsi klienci wybierali mocniejsze maszyny z silnikami o pojemności 350-600 ccm. Autor zwraca uwagę na ubiór motocyklistów – kierowca zakładał najczęściej czarny skórzany płaszcz, jego towarzyszka – także płaszcz skórzany, ale kolorowy i często... kapelusz. O kaskach wysłanik „Auta” nic nie wspomina.

Z rozwiązań technicznych autor wspomina o nowym sposobie smarowania silników (ciśnieniowym). Podkreśla też, że większość motocykli ma silniki 1-cylindrowe.

Silniki – głównie 1-cylindrowe

Foto: Auto Świat
Wystawa motocykli w Londynie

Ciekawy jest fragment o oświetleniu: „Acetylenowe oświetlenie znika z horyzontu, akumulatory są na tak wysokim poziomie rozwoju, że zupełnie się nie obawiają trudnych warunków i wstrząsów jazdy motocyklowej”.

Oświetlenie elektryczne wypiera acetylenowe

Foto: Auto Świat
Wystawa motocykli w Londynie