Te wyjątkowe motocykle przetrwały prawie 50 lat w stodole pod grubą warstwa kurzu w Bodmin Moor na terenie Kornwalii.  To osiem bardzo dzisiaj rzadkich pojazdów Brough Superior, które dla prawdziwych kolekcjonerów stanowią wyjątkowa wartość. Najstarszy z nich, to SS100 z 1926 r., a BS4 z podwójnym kołem ma wartość około 120 tys. funtów brytyjskich.

Dzisiaj te motocykle są w opłakanym stanie, znacznie skorodowane. Doprowadzenie ich do oryginalnego stanu, to duża, ale i też warta zachodu inwestycja.

George Brough w Nottingham produkował motocykle w latach 1919-1940. Tworzył także sidecary i samochody. Do zakupu zachęcała reklama: „Rolls-Royce wśród motocykli”, co brytyjskiemu producentowi samochodów zdecydowanie się nie podobało. Po długich sporach, Brough otrzymał zgodę na wykorzystanie tego hasła. Tym bardziej, że jego motocykle też powstawały w rzemieślniczych warunkach.

Luksusowe motocykle Brough Superior trafiały do takich użytkowników jak m.in. George Bernard Shaw czy słynny archeolog Thomas Edward Lawrence, który kupił aż 8 takich maszyn, a podczas jazdy jedną z nich stracił życie w 1935 toku.

Do napędu producent wykorzystywał początkowo szwajcarskie silniki Motosacoche, ale większość miała dwucylindrowe silniki widlaste J.A.P i Matchles.

Rozwój firmy zatrzymała wojna, co spowodowało przestawienie produkcji na silniki lotnicze Rolls-Royce Merlin.

Według niepotwierdzonych do końca danych Brough wyprodukował 3 049 motocykli, z których do dzisiaj przetrwało około 30 procent. Wciąż jednak odnajdywane są kolejne.

George Brough, a później Albert Wallis, aż do 1969 roku zajmowali się serwisowaniem tych wyjątkowych motocykli.

Marka ponownie powróciła w 2008 roku, gdy prawa do niej wykupił Mark Upcham. Dzięki temu powstała nowa wersja SS100, która stworzył Thierry Henriette.

Zapraszamy do wyjątkowej galerii