Pierwszy był Amerykanin i – inaczej niż w wielu innych przypadkach – tu nie ma wątpliwości, że równolegle na ten sam pomysł wpadł też Rosjanin. W 1895 r. teksański bankier, niejaki Mr. Stone, poprosił nowojorskich elektroinżynierów J.A. Barretta i A.F. Perreta, żeby przerobili jego pojazd marki Baker & Elberg Electric, który właśnie kupił. To pierwsze udokumentowane zlecenie tuningu samochodu i narodziny nowej gałęzi przemysłu.

Niestety, nie wiemy, czy Mr. Stone życzył sobie, by jego przypominający dorożkę pojazd stał się szybszy, lżejszy czy prostszy w obsłudze, bo auto nie przetrwało do dzisiejszych czasów. To były początki automobilizmu i nawet małe zmiany w tych obszarach oznaczały często duży postęp. W wyścigach samochodowych tuning mający na celu polepszenie osiągów zadebiutował w marcu 1901 r.

Wówczas Heinrich Opel wystartował swoim Oplem Patent-Motorwagenem w wyścigu górskim w Kaiserstuhl. Jego 5-konny bolid był porządnie przygotowany do walki: wszystkie ciężkie, nieprzydatne podczas wyścigu elementy, jak zderzaki, stopnie boczne, lampy i tylna kanapa, zostały zdemontowane, a części karoserii zastąpiono lekkimi skórzanymi płachtami. Na 4,5-kilometrowej górskiej trasie z różnicą wysokości 450 metrów Heinrich Opel osiągnął rekordowy czas 17 minut i 20 sekund. To pierwszy triumf stuningowanego Opla w młodej dyscyplinie „motosport” i początek sukcesów tej marki oraz promocji przez sport.