Kto tylko miał samochód, odpowiednio zasobny portfel i czas mógł bez problemów zwiedzać Europę. Egzotyczna była Afryka.
Właśnie na ten kontynent wybrał się 100-konnym Austro-Daimlerem w marcu 1930 roku Janusz Regulski z żoną.
Wycieczka do Afryki w 1930 rokuAuto Świat
Wyprawa trwała 44 dni – wrócili do Warszawy na początku maja. W tym czasie pokonali 10 800 km. Trasa wiodła przez Pragę, Monachium, Zurich, Genewę, Barcelonę, Walencję, Granadę, Sewillę do Gibraltaru. Stamtąd przeprawili się do Ceuty, aby zwiedzić Maroko.
Wycieczka do Afryki w 1930 rokuAuto Świat
Dla europejczyków był to kraj tajemniczy i magiczny – autor opisuje berberyjskie plemiona zamieszkujące góry Wysokiego Atlasu i wspomina o trwających walkach plemiennych.
W Maroku państwo Regulscy odwiedzili Rabat, Casablankę, tajemniczy Marakesz i stamtąd wrócili do Fezu, pojechali do Oranu i Algieru i tam wsiedli na statek, który przetransportował ich do francuskiej Marsylii.
Wycieczka do Afryki w 1930 rokuAuto Świat
Droga powrotna w Europie wiodła południem Francji i północną częścią Włoch, a dalej przez Szwajcarię i Niemcy do Polski.
Wycieczka do Afryki w 1930 rokuAuto Świat
Austro-Daimler (kabriolet z dużym kufrem podróżnym) spisał się podczas całej wyprawy znakomicie, nie zawiódł nawet w wysokich marokańskich górach, gdzie drogi były tylko szutrowe, a mostów na rzekach jeszcze nie zbudowano.
Wycieczka do Afryki w 1930 rokuAuto Świat
Wycieczka do Afryki w 1930 rokuAuto Świat