• Silnik 8.2 V8 o mocy 238 KM, napęd na przednie koła!
  • Spalanie (fabryczne): 25 l/100 km

Także Cadillac jest samochodem dla tych, którzy unikają jazdy autem. Dlaczego? Bo jadąc nim, zauważymy na przykład, że wjeżdżamy do jakiejś miejscowości lub wyjeżdżamy z niej, ale dzieje się to trochę jak w kinie – wszystko widać, ale nic nie czuć. Do tego fotele są wygodne, więc kinowe porównanie okazuje się jak najbardziej uzasadnione. Kierownicą można kręcić małym palcem, a wszystkie nierówności są bezgłośnie „połykane”.

It’s the american way of luxury. Czy silnik w ogóle pracuje? Wciskamy szybko gaz i słyszymy „wruuum” – OK, dźwięk przypominający złego psa, gdy ktoś się do niego zbliża, świadczy o tym, że tak. W ten sposób odzywa się 400 amerykańskich koni, z których po przeliczeniu na normę europejską zostaje 238 KM. Pojemność 8,3 litra sprawia, że na jeden cylinder przypada ponad litr – skojarzenia z traktorem Lanz Bulldogiem są więc chyba jak najbardziej na miejscu. Pojemność dwóch „garów” Cadiego odpowiada całej pojemności silnika Golfa GTI, który kilka lat temu też miał przecież do 230 koni mocy.  

Cadillac Eldorado: przedni napęd, ale udany!

Podczas normalnej jazdy napędu właściwie nie słychać. Jedynie mocniejsze wciśnięcie gazu powoduje słyszalną reakcję – ile przy każdym suwie tłoków motor zużywa benzyny, lepiej nie wiedzieć, ale pewne jest, że jakiemuś małemu Fiatowi starczyłoby to na długo. A najlepsze jest w tym wszystkim to, że moc produkowana przez motor jest przekazywana na przednie koła. Konstrukcja przeniesienia napędu też jest ciekawa: moc z silnika trafia do 3-stopniowego „automatu”, a później, poprzez masywny łańcuch, na półosie napędowe. Takie kuriozalne rozwiązanie ma też zalety, np. brak wpływu napędu na kierownicę – ani przez chwilę nie czuć na niej, że ten Cadillac jest przednionapędowy. I to przy 556 Nm. 

Stylistycznie Cadillac to coś zupełnie innego niż Lincoln. Zaprojektowane przez Billa Mitchella nadwozie jest naszym zdaniem ponadczasowo piękne, oczywiście, jeśli tylko ktoś lubi amerykański styl. Auto jest szerokie i ciężkie, ale ma wyraźną talię. Ciekawym detalem okazuje się też dzielona tylna szyba. Za to w środku nie ma takiego przepychu, jak w Lincolnie, co według nas wyszło Cadillacowi na dobre. Niczego tu też nie brakuje: automatyczna klimatyzacja, Cruise Control, światła doświetlające zakręty itd. 

Cadillac Eldorado: porównanie z RR Corniche, Lincolnem Continentalem i Mercedes 280 SE Coupe

Więcej o Cadillacu Eldorado z 1970 roku (m.in. ile naprawdę pali i ile dziś kosztuje) dowiecie się z porównania luksusowych coupe, w którym zestawiliśmy go z Rolls Royce’em Corniche Two Door Saloon, Lincolnem Continetalem Mark IV Blue Diamond Edition oraz Mercedesem 280 SE Coupe 3.5. Znajdziecie je w aktualnym numerze Auto Świata Classica, który trafił właśnie do sprzedaży!

Foto: Auto Świat Classic
Auto Świat Classic 2/2019

Dane techniczne Cadillac Eldorado (1970): silnik V8, z przodu wzdłużnie, zawory/wałki rozrządu 16/1, napęd rozrządu łańcuch, pojemność 8194 ccm, średnica cylindra x skok tłoka 109,22 x 109,32 mm, maksymalna moc w kW (KM) przy obr./min 175 (238)/3800, maksymalny moment obrotowy w Nm przy obr./min 556/2400, prędkość maksymalna 200 km/h, skrzynia biegów automatyczna 3-przełożeniowa, napęd na przód, hamulce przód/tył tarcze/bębny, opony auta testowego 225/75 R 15 S, spalanie (fabryczne) 25 l/100 km, zbiornik paliwa 104 l, dopuszczalna masa całkowita 2650 kg.