Zadufani w sobie Francuzi zapewne nie omieszkaliby przy tej okazji wspomnieć, że Panhard & Levassor to pierwsza marka, która zaczęła produkować auta seryjnie (model P2D z 1890 roku). My jednak nie jesteśmy Francuzami, więc pominiemy ten epizod w historii motoryzacji – tym bardziej że chodziło o seryjną produkcję pojazdu na licencji odkupionej od Niemca Gottlieba Daimlera.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Zapomniane skarby z Francji - Panhard Dyna
Napęd na przednie koła, silnik o mocy 42 KM – to jeszcze nic nadzwyczajnego. Ale już to, że taką moc wyciśnięto z zaledwie 851 cm3 i dwóch cylindrów, to na ówczesne czasy niezły wynik. 50 KM z litra pojemności – rezultat godny auta sportowego!
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Zapomniane skarby z Francji - Panhard Dyna
Dyna wymaga starannej fachowej obsługi – bez niej psuje się bardzo szybko.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Zapomniane skarby z Francji - Panhard Dyna
No cóż, tym bardziej pasuje do naszego rozmówcy Dyna, gdyż to auto też przekonało nielicznych.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Zapomniane skarby z Francji - Panhard Dyna
Co ciekawe, oryginalne rozwiązania techniczne zainteresowały też konstruktorów zza żelaznej kurtyny. Panhard Dyna trafił nawet do warszawskiej FSO jako wzorzec konstrukcyjny – nawiązania do niego widać np. w podzespołach prototypowej Syreny Sport.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Zapomniane skarby z Francji - Panhard Dyna
Moc 42 KM wobec pojemności zaledwie 851 cm3 i tylko dwóch cylindrów musiała robić olbrzymie wrażenie. Auta uchodziły jednak za kapryśne i wymagające w serwisowaniu. Oryginalność nie zawsze jest kluczem do rynkowego sukcesu
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Zapomniane skarby z Francji - Panhard Dyna
Mam taką perwersyjną przypadłość, że zbieram samochody, które wyprzedzały swoją epokę – mówi René Endreß, właściciel widocznego na zdjęciach auta.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Zapomniane skarby z Francji - Panhard Dyna
Doskonałe osiągi wymagały zastosowania nietypowych rozwiązań, m.in.
w rozrządzie, które sprawiły, że Panhardy uchodziły za kapryśne i zawodne auta. We wnętrzu Dyny mieściło się aż sześciu pasażerów, ale malutki silnik i ekscentryczna linia nie wzbudzały zaufania, a paryscy taksówkarze woleli inne samochody.
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Zapomniane skarby z Francji - Panhard Dyna
Indywidualizm jako motyw przewodni. Samonośna karoseria wykonana z aluminium to już oryginalny pomysł, a co dopiero jej kształt!
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Zapomniane skarby z Francji - Panhard Dyna
Citroën DS 19 był oczywistym wyborem, a Volkswagen Garbus służy mu do codziennych wyjazdów. Panharda Dynę Z, rocznik 1954, René ma w swojej kolekcji dopiero od półtora roku. Opowieści o tym, że Audi, konstruując model A8, kupiło kilka Panhardów z karoseriami Duralinox, żeby nauczyć się na nich tajników budowy samonośnych nadwozi aluminiowych, nie brzmią jednak zbyt przekonywająco.