Lloyd LP 400 - zapach spalin Lloyda kojarzy się nie tylko z latami 50. XX wieku

{ "uuid": "5a93cbf9-1763-57a6-9aab-1a0b5d431395", "caption": "Lloyd pod wieloma względami ustępuje Trabantowi, ale nie zmieni to tego, że jego forma i to, co wniósł do niemieckiej motoryzacji, są ważne.", "url": "http://ocdn.eu/images/pulscms/MzU7MDA_/765bcda4348c416b69077fd7fe449a34.jpeg", "alignment": "center", "contentSources": [ { "uuid": "0b1f6e5c-4d3f-56e3-9b24-2a01934c615d", "name": "Auto Bild", "idref": "0b1f6e5c-4d3f-56e3-9b24-2a01934c615d" } ], "available": { "start": "2018-07-17 00:00:00+0200" }, "copyright": { "uuid": "adc78632-0c67-5389-ad2e-ef492d3c5e96", "idref": "adc78632-0c67-5389-ad2e-ef492d3c5e96" }, "creators": [ { "idref": "3b95aac7-f126-4784-9b68-40084008312c", "uuid": "3b95aac7-f126-4784-9b68-40084008312c", "name": "Auto Bild Klassik" } ], "publicationId": { "type": "ocdn", "ocdn": "765bcda4348c416b69077fd7fe449a34", "ocdnExt": "jpeg" }, "size": { "height": 1277, "width": 1920, "bytes": 263340 }, "_gql": { "description": null, "url": null, "caption": { "main": "Lloyd pod wieloma względami ustępuje Trabantowi, ale nie zmieni to tego, że jego forma i to, co wniósł do niemieckiej motoryzacji, są ważne." }, "source": { "uuid": "94628128-6b7e-5d22-97e7-72d49598851b", "name": "Auto Bild" }, "authors": [ { "uuid": "3b95aac7-f126-4784-9b68-40084008312c", "name": "Auto Bild Klassik" } ], "license": { "name": "Auto Świat / materiały Auto Bild", "uuid": "adc78632-0c67-5389-ad2e-ef492d3c5e96", "note": null }, "topics": [ { "uuid": "730e6b76-41ad-5c78-9ecf-0a225c3193e3", "name": "Auto Świat / Klasyki / Oldtimer", "taxonomy": { "name": null, "code": null } }, { "uuid": "24084155-32ed-55e3-9014-7305968fdcdd", "name": "Auto świat", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } }, { "uuid": "bd7fcd8b-0b3d-5f8e-a826-bb76baac9a42", "name": "Klasyki", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } }, { "uuid": "ffc2a240-15d6-5fdf-bae1-505a9d96515e", "name": "Trabant", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } } ], "flags": {} }, "asyncAdSlot": null } Lloyd pod wieloma względami ustępuje Trabantowi, ale nie zmieni to tego, że jego forma i to, co wniósł do niemieckiej motoryzacji, są ważne.
Lloyd pod wieloma względami ustępuje Trabantowi, ale nie zmieni to tego, że jego forma i to, co wniósł do niemieckiej motoryzacji, są ważne.

Niech was nie zmyli dziwaczna nazwa tego auta, bo Lloyd nie jest brytyjskim samochodem (chociaż niemiecka fabryka miała oczywiście bardzo silne powiązania z brytyjską marką), nie ma też nic wspólnego z którymś ze wzmocnionych Lambo, co mogłoby sugerować oznaczenie „LP 400” (w czasie, gdy powstawał, Lamborghini produkowało jeszcze jedynie traktory).

Gdy produkowano Lloyda, nie było jeszcze nawet muru berlińskiego, a Niemcy dopiero zbierały się po wojennych ekscesach. Jednak właśnie takie, do bólu proste samochody były wtedy potrzebne. Lloyda napędza dwucylindrowy dwusuw, wyposażony w gaźnik Solexa, który generuje raptem 12 KM. Auto niewiele waży, jednak trzybiegowa skrzynia nie pozwala rozwinąć skrzydeł jednostce napędowej, bo użyteczność przełożenia kończy się w okolicy 75 km/h. To z tego powodu nie mogliśmy wykonać niektórych pomiarów.

W porównaniu z Lloydem Trabant, który rozpędzał się według fabryki do 100 km/h, to niemal rakieta! Jeśli wychowywaliście się w czasach PRL-u, to na pewno spodobałby wam się zapach, który wydobywa się tutaj z rury wydechowej, a testowany przez nas Lloyd dymi jak szalony! To oczywiście miks benzyny z olejem, wymagany w przypadku silników tego typu. Mało to ekologiczne, ale w Trabancie jest podobnie, chociaż trzeba przyznać, że to auto mniej dymi.

Oba modele mają także niewiele wspólnego z bezpieczeństwem. Nie myślimy tutaj nawet o czymś takim, jak pasy bezpieczeństwa, ale bardziej o tym, że zbiornik paliwa trafił wprost do komory silnika. Tyle że Lloyd nie jest aż tak przestarzały, jak mogłoby się wydawać, zwłaszcza gdy porówna się go z Volkswagenem Garbusem, ówczesnym niemieckim evergreenem statystyk sprzedaży. Ten miał bowiem napęd na tył, a w Lloydzie są napędzane przednie koła.

Dzisiaj trudno w to uwierzyć, ale seria 400 była swego czasu bardzo popularna. Spowodowało to, że producent rozszerzył ofertę, nie tylko o wersję z otwartym dachem, lecz także o kombi i bardziej użytkowego vana. Mimo dużej skali produkcyjnej oryginalnych aut przetrwało niewiele, są też często w agonalnym stanie.

Prezentowany egzemplarz został uratowany przez właściciela przed pewną śmiercią – ten człowiek miał Lloyda w młodości i postanowił przypomnieć sobie, jak to było. Niestety, z uwagi na to, że auto nie rozpędza się do 100 km/h, trudno było wykonać podstawowe pomiary na torze. Domyślacie się pewnie, jakie by one były (z naciskiem na próbę hamulców) – kompletnie niewspółmierne do współczesności, bo właśnie taki jest Lloyd, który stanowi pomost między nowoczesną motoryzacją a tym, co działo się przed II wojną światową. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to auto ważne dla rozwoju Niemiec.

Trabant P50 - ma coś z ulubionej przytulanki z dzieciństwa

{ "uuid": "a4eaa711-b704-5f13-b026-9125e308cc4c", "caption": "ocjalizm wygrywa. Później nie było już tak różowo, bo gdy z taśmy zjeżdżał ostatni Trabi, Mercedes modernizował model W124!", "url": "http://ocdn.eu/images/pulscms/YzQ7MDA_/c62ae88d3d41eee3b1b7844be85f5121.jpeg", "alignment": "center", "contentSources": [ { "uuid": "0b1f6e5c-4d3f-56e3-9b24-2a01934c615d", "name": "Auto Bild", "idref": "0b1f6e5c-4d3f-56e3-9b24-2a01934c615d" } ], "available": { "start": "2018-07-17 00:00:00+0200" }, "copyright": { "uuid": "adc78632-0c67-5389-ad2e-ef492d3c5e96", "idref": "adc78632-0c67-5389-ad2e-ef492d3c5e96" }, "creators": [ { "idref": "3b95aac7-f126-4784-9b68-40084008312c", "uuid": "3b95aac7-f126-4784-9b68-40084008312c", "name": "Auto Bild Klassik" } ], "publicationId": { "type": "ocdn", "ocdn": "c62ae88d3d41eee3b1b7844be85f5121", "ocdnExt": "jpeg" }, "size": { "height": 1277, "width": 1920, "bytes": 252230 }, "_gql": { "description": null, "url": null, "caption": { "main": "ocjalizm wygrywa. Później nie było już tak różowo, bo gdy z taśmy zjeżdżał ostatni Trabi, Mercedes modernizował model W124!" }, "source": { "uuid": "94628128-6b7e-5d22-97e7-72d49598851b", "name": "Auto Bild" }, "authors": [ { "uuid": "3b95aac7-f126-4784-9b68-40084008312c", "name": "Auto Bild Klassik" } ], "license": { "name": "Auto Świat / materiały Auto Bild", "uuid": "adc78632-0c67-5389-ad2e-ef492d3c5e96", "note": null }, "topics": [ { "uuid": "730e6b76-41ad-5c78-9ecf-0a225c3193e3", "name": "Auto Świat / Klasyki / Oldtimer", "taxonomy": { "name": null, "code": null } }, { "uuid": "24084155-32ed-55e3-9014-7305968fdcdd", "name": "Auto świat", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } }, { "uuid": "bd7fcd8b-0b3d-5f8e-a826-bb76baac9a42", "name": "Klasyki", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } }, { "uuid": "ffc2a240-15d6-5fdf-bae1-505a9d96515e", "name": "Trabant", "taxonomy": { "name": "Na temat", "code": "tag" } } ], "flags": {} }, "asyncAdSlot": null } ocjalizm wygrywa. Później nie było już tak różowo, bo gdy z taśmy zjeżdżał ostatni Trabi, Mercedes modernizował model W124!
ocjalizm wygrywa. Później nie było już tak różowo, bo gdy z taśmy zjeżdżał ostatni Trabi, Mercedes modernizował model W124!

Kluczem do zrozumienia tego samochodu jest jego poprzednik P70 (oparty w zasadzie na przedwojennym modelu DKW), zbudowany z tworzywa sztucznego (duroplast) i produkowany w byłych zakładach BMW, które po podziale Niemiec znalazły się na terenie NRD. P50 również wykonano z tego materiału, zrezygnowano jednak z drewna w jego konstrukcji, nie znajdziecie też już tutaj ramy.

Jak na swoje czasy było to całkiem nowoczesne auto i wtedy nikt się jeszcze z niego nie śmiał. Nie miało co prawda wskaźnika paliwa, a jego poziom trzeba było sprawdzać specjalnym bagnetem, ale poza tym nie było tak źle (szczególnie gdy porówna się ten model z testowanym przez nas Lloydem). Nazwa „Trabant” oznacza sputnik i została nadana na cześć satelity wystrzelonego przez ZSRR. Model ten miał zmotoryzować NRD i rzeczywiście po latach tak się stało (pod koniec lat 90. ubiegłego wieku w tym kraju notowano największy współczynnik samochodów na osobę w demoludach).

Konstrukcyjnie pierwszy Trabant był zbliżony do Lloyda, tyle że był to nieco nowocześniejszy pojazd. Jego silnik miał więcej koni, a skrzynia biegów – aż cztery przełożenia. Początkowo dwusuw Trabiego generował 18 KM, jednak w wersji P50/1 wzmocniono go do 20 KM. Denerwowała tylko instalacja elektryczna 6 V (stosowano ją długo, nawet w następcy P50, modelu 600), która uniemożliwiała montaż jakiegoś normalnego radia.

Pod kierownicą umieszczono kranik, który włączał rezerwę. Z czasem okazało się, że trwałość silnika nie była rekordowa (do naprawy głównej raczej nie wytrzymywał on więcej niż 30 tys. km), ale można go było wyjąć z auta w bardzo krótkim czasie. Wnętrze pojazdu jest w miarę przestronne, coś w sam raz dla niewielkiej rodziny z małymi dziećmi. W przeciwieństwie do Lloyda P50 ma klapę bagażnika, więc jego użyteczność jest zbliżona do współczesnych samochodów.

Trabant P50 doczekał się dwóch wersji nadwoziowych – oprócz prezentowanego dwudrzwiowego sedana sprzedawano też odmianę kombi, która jest już dzisiaj nie lada gratką dla kolekcjonerów. Ceny Trabantów zaczynają też z roku na rok wzrastać, ale to oczywiste, że jest to model popularny głównie w Niemczech (przede wszystkim we wschodnich landach), a pamiętamy jeszcze, jak po zjednoczeniu Niemiec porzucone Trabanty można było oglądać przy drogach! Były to co prawda głównie nowsze „601-ki”, ale również i one mają już duże grono zwolenników w landach byłego NRD.

W Polsce ten model nie jest zbyt popularny, co akurat zrozumiałe, bo wolimy nasze auta z okresu PRL-u. Poza tym Trabant długo był u nas obiektem kpin, tyle że z naszego porównania wynika, że w momencie narodzin nie miał się czego wstydzić.

Naszym zdaniem

Nigdy nie przypuszczaliście, że takie auto, jak Trabant, może wygrać jakieś porównanie, a jednak! W latach 50. ubiegłego wieku ten model był nowoczesny i wyprzedzał małolitrażową konkurencję. Niestety, Lloyd miał szansę na szybką emeryturę, a Trabanta (oczywiście, w wersji 601, która nie różniła się zbytnio założeniami konstrukcyjnymi) produkowano aż do 1991 r.

To dlatego zyskał wiele śmiesznych przydomków, np. „mydelniczka”, mimo że nie był to zły samochód. W naszym porównaniu wyraźnie widać, że Trabant jest bardziej przestronny, ma normalny bagażnik, a także mocniejszy silnik, który zapewnia mu jako takie osiągi.