Shelby Charger Turbo - duża moc za garść dolarów

Piotr Burchard
Piotr Burchard
Nazwa „Shelby” wywołuje gęsią skórkę. Od razu masz na myśli jadowitą Cobrę lub najdzikszą odmianę Mustanga z lat 60. dwudziestego wieku (patrz str. 56). Albo przypominasz sobie Forda GT40. Dzięki pomocy Carrolla Shelby’ego Ferrari podczas wyścigu Le Mans mogło tylko oglądać czerwony tył tego auta. Wszystkie te klasyki określane mianem „Shelby” mają jedną wspólną cechę – są drogie.
Autor Piotr Burchard
Piotr Burchard
Powiązane tematy: Shelby
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!