W Wikipedii pod hasłem Shooting Brake znajdziemy następujące wyjaśnienie: „Szczególny rodzaj karoserii oznaczający coupé z opadającym tyłem, z tylną klapą bardziej przypominającą kombi niż limuzynę”. Dalej czytamy: „Od klasycznego kombi Shooting Brake’a odróżnia przede wszystkim dwoje drzwi oraz bardziej sportowa i elegancka stylistyka nadwozia”. Właśnie ten sportowo-elegancki styl ma znaczenie.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Ascona Voyage to typowa dla tamtych lat skrzynka na kołach, jednak w tym przypadku wszystko wygląda inaczej. Dwoje drzwi? Ma. Tylna klapa? Także jest oczywiście. Stromo opadający tył? Tak jest. Coupé? A jakże! Rzeczywiście, po wnikliwszym przyjrzeniu się widać, że Ascona Voyage spełnia wszystkie te kryteria. Oczywiście, na swój specyficzny sposób.

Pod kanciastym nadwoziem skrywa się technika, która sposobem przeniesienia napędu, takim samym rozstawem osi, identycznym rozstawem kół i zawieszeniem przywodzi na myśl podobieństwo z Mantą A, która zadebiutowała zaledwie kilka miesięcy przed Asconą.

Foto: Auto Świat
Opel Ascona Voyage

Początkowo w Ameryce Ascona Voyage była znana jako Opel Station Wagon, jednak od 1973 r. sprzedawano ją pod nazwą Manta Sport Wagon. Za oceanem można było spotkać wiele egzemplarzy z imitującą drewno okleiną na bokach pojazdu. Tak jak w USA Manta Sport Wagon, tak w Niemczech Ascona była dzieckiem marketingowców. Pierwotnie samochód miał zastąpić Kadetta B jako Kadett C i zapełniać lukę pomiędzy Kadettem a Rekordem.

Ponieważ jednak Ford zaprezentował w 1970 r. przestronnego Taunusa Knudsena, tym samym rywalem Kadetta stał się Ford Escort. W tej sytuacji Opel szybko potrzebował konkurenta dla Taunusa. Szef marketingu Opla zaproponował, że zamiast Kadetta C produkowana będzie Ascona A jako 2- i 4-drzwiowa limuzyna oraz kombi Voyage. Samochód nie miał tylnych drzwi, dlatego obecnie prezentuje się nieco dziwnie jak na kombi.

Czy aby kombi z zasady nie powinno być bardziej praktyczne? Kadett B Caravan występował przecież z 3- lub 5-drzwiowym nadwoziem, przy czym wersja 3-drzwiowa była nawet dłuższa. Właśnie dlatego ostatecznie Voyage’a określono mianem Shooting Brake. Jak widać, można z tym jakoś żyć. Drzwi Voyage’a lekko obracają się na zawiasach, a dzięki temu mimo dużych rozmiarów i znacznej masy zamykają się bez problemu. Przednie siedzenia nie są zbyt duże, a drzwi okazują się na tyle długie, tak że do tylnych siedzeń można się łatwo dostać.

Foto: Auto Świat
Opel Ascona Voyage

Nie zapomniano również o praktyczności, bo kanapa da się łatwo złożyć, a dzięki temu uzyskuje się równą podłogę bez progu utrudniającego załadunek kufra. Pod tym względem oraz z racji nisko poprowadzonego progu Opel pokazuje, że jest doświadczonym kombi. Asconę A sprzedawano z różnymi poziomami wyposażenia. Podstawowym w limuzynie był Normal, a lepiej wyposażona odmiana nosiła miano L jak luksus. Wyróżniały ją m.in. drewniane okleiny na bokach pojazdu. W przypadku kombi bazowa wersja nazywała się Caravan. Samochody mogły mieć jeszcze inne opcjonalne wyposażenie.

Ciekawym elementem był czarny, winylowy dach, za który trzeba było zapłacić 275 marek.Opisywany samochód ozdobiony jest właśnie takim elementem. Czarny kolor dominuje również we wnętrzu pojazdu. W takiej barwie utrzymane zostały obicia drzwi, tapicerka siedzeń oraz większa część deski rozdzielczej. Jedynie w okolicach wskaźników umieszczonych w głębokich tubach znalazła się brązowa okleina. Jednak ciemna tonacja nie sprawiała ponurego wrażenia. W dużej mierze to zasługa rozległej powierzchni szyb, przez które do środka dostawała się bardziej niż wystarczająca ilość światła. Poza tym takie rozmiary okien pomagały w dobrym przewietrzaniu wnętrza.

A przecież w tamtych czasach samochody klasy średniej w Europie nie miały jeszcze masowo instalowanej klimatyzacji. Tu musiało wystarczyć radio, kilka przełączników oraz cienka kierownica. Pod krótką maską znalazł się 80-konny 4-cylindrowiec, który podczas przyspieszania szeleści w sposób typowy dla ówczesnych napędów Opla.

Foto: Auto Świat
Operl Ascona Voyage 1.6 S

Biegi zmienia się w miarę precyzyjnie za pomocą długiej dźwigni. Także dzisiaj, prowadząc tego Opla, odczuwa się, że limuzyna mogła być wstępem dla kierowców poszukujących usportowionego pojazdu, bo nawet kombi okazuje się zwrotne oraz poręczne. W czasach świetności Ascony A napęd o mocy 80 KM w aucie klasy średniej w zupełności wystarczał, by nadać pojazdowi zadowalającą dynamikę. Samochod był bardzo szybki na drogach lokalnych oraz wzbudzał szacunek innych kierowców podczas podróżowania po autostradach.

Pomyśleć, że kiedyś nieprzebrane rzesze szczęśliwych kierowców udawały się z rodzinami Voyagem na urlopowe wojaże do Szwarcwaldu, gdzie oblegały pola kampingowe lub małe pensjonaty. Jednak wówczas żadnemu z nich nawet przez myśl nie przeszło, że jeździ samochodem, którego praktyczne nadwozie kombi według dzisiejszych realiów można spokojnie określić mianem lifestylowego Shooting Brake’a.

Plusy/Minusy

Ascona Voyage należy do klasyków, które mogą być wykorzystywane na co dzień. Wystarczające wyposażenie (przynajmniej w wersjach 1.6S oraz 1.9S) idzie w parze z dobrymi własnościami jezdnymi i wysoką niezawodnością. Trzeba jednak pamiętać, że sportowe kombi dla dynamicznie usposobionych kierowców z lat 70. XX w. obecnie skłania do spokojnego podróżowania. Długowieczna okazuje się przede wszystkim technika Ascony A.

Silniki wytrzymują po 250 tys. km przebiegu i więcej. Wcześniej mogą się zdarzyć problemy z pompą wody oraz krzyżakami wału. Przy okazji wcześnie słabną także synchronizatory w skrzyni biegów – naprawa nie oznacza jednak dużego wydatku. Rdza nawet w nieodrestaurowanych egzemplarzach jest raczej regułą niż wyjątkiem, a remont może, niestety, oznaczać duże koszty.

Części zamienne

Nie jest źle, ale mogłoby być lepiej – Voyage oraz wartościowszy brat Caravan mają wiele części wspólnych z sedanem. W kwestii napędu i zawieszenia z dostępnością nie ma żadnego problemu. Także elementy wyposażenia wnętrza oraz nadwozia z reguły nie wymagają żmudnych poszukiwań, jeśli są takie same jak w limuzynie.

Wiele Ascon zostało niestety pokonanych i unicestwionych przez rdzę. Problem może być z niektórymi specyficznymi częściami do kombi. Tylne boczne szyby, klapa bagażnika, tylne światła oraz kanapa występują rzadko, a ich ceny są niestety wysokie.

Sytuacja rynkowa

Zabezpieczenie antykorozyjne właściwie w Ascone A nie występowało. Dlatego dość szybko wiele egzemplarzy przestało po prostu istnieć. W przypadku Voyage’a do dzisiaj przetrwało niewiele samochodów, co czyni je jeszcze bardziej wyjątkowymi i poszukiwanymi.

Szacuje się, że w Niemczech jest ich maksymalnie 200 sztuk. Te, które się znajdą, potrzebują odrestaurowania, a to wymaga wyłożenia dużych pieniędzy. W zależności od stanu ceny samochodów w wersji 1.6S zawierają się pomiędzy 4 a 7 tysięcy euro.

Polecamy

Podczas oglądania samochodu techniczne niedomagania nie powinny od niego odstraszać i nie ma konieczności odstępowania od transakcji. W takiej sytuacji pomocą chętnie służą fani modelu. Jednakże braki w specyficznych częściach dla wersji kombi oraz widoczna rdza powinny wzmóc naszą czujność.

Zakup auta w takim stanie oznacza długotrwałe i uciążliwe doprowadzanie samochodu do dobrej kondycji. Entuzjastom zaleca się spojrzenie na amerykańskie giełdy i szukanie pod hasłem „Opel Station Wagon” lub „Opel Manta Sport Wagon”.

Historia

Rok 1970 Opel zakończył podwójnym uderzeniem – we wrześniu weszła Manta A, która miała konkurować z wprowadzonym do sprzedaży pod koniec 1969 r. Fordem Capri. W listopadzie miejsce miał debiut Ascony A. Technicznie oba auta były podobne – do ich budowy użyto pokrewnych podzespołów zawieszenia i silników. Obok 2- i 4-drzwiowego sedana występowało również kombi o nazwie Voyage. Do wyboru były różne poziomy wyposażenia – Normal oraz L(uxus).

Na starcie sprzedaży dostępne były dwa benzyniaki 1.6 o mocy 68 KM (1.6N) oraz 80 KM (1.6 S). Na początku 1971 r. wprowadzono jednostkę 1.9 o mocy 90 KM oraz wersję SR ze sportowym dyferencjałem. W 1972 r. pod maskę sedana trafił 60-konny napęd o pojemności 1,2 l. Latem 1973 r. przeprowadzono lifting – z zewnątrz czarna atrapa chłodnicy, a we wnętrzu seryjne drewniane wykończenie.

W październiku 1973 r. standardem stały się bezwładnościowe pasy (przedtem w opcji). Produkcję zakończono w lipcu 1975 r. Powstało ponad 691 tys. Ascon A, w tym 50 750 wersji Voyage.