• W rozładowanym akumulatorze może zamarznąć elektrolit
  • Ładowanie zamarzniętego akumulatora może być niebezpieczne – dla samej baterii i dla otoczenia
  • Nie każdy prostownik poradzi sobie z ładowaniem akumulatora przy niskich temperaturach

Czy elektrolit w akumulatorze może zamarznąć? Ależ oczywiście! Przy jakiej temperaturze? Na takie pytanie nie ma prostej odpowiedzi, bo temperatura, przy której elektrolit tężeje, zależy od tego, czy akumulator jest naładowany, czy nie. W przypadku akumulatora naładowanego całkowicie, nie musimy się obawiać nawet syberyjskich mrozów – powinien on wytrzymać temperaturę nawet poniżej 60 stopni Celsiusza. Nie straszna mu więc nawet Bestia ze Wschodu.

Gorzej, jeśli zrobi się zimno, a akumulator już jest rozładowany. Bateria, która „ledwo kręci” rozrusznikiem, zamarza przy ok. minus 15 stopniach. W całkowicie rozładowanym akumulatorze elektrolit może stężeć już przy temperaturze ok. minus 9 stopni! Jeśli elektrolit zamarznie i dojdzie w wyniku tego do uszkodzenia obudowy akumulatora, to kiedy zrobi się cieplej, na blachę wyleje się żrący kwas siarkowy! Prawdopodobieństwo, że całkowicie zamarznięty akumulator po ogrzaniu i naładowaniu wróci do sprawności, nie jest wcale duże.

Rozładowany akumulator - ostrożnie przy odpalaniu na kablach!

Uwaga! Jeżeli jest naprawdę zimno i akumulator nie daje żadnych oznak życia, to lepiej nie próbować uruchomiać auta przy pomocy przewodów rozruchowych. Intensywne ładowanie akumulatora, w którym zamarzł elektrolit może się skończyć katastrofą – w wyniku ładowania zaczynają się wydzielać gazy, które mogą doprowadzić do rozerwania bryły zamarźniętego elektrolitu. Kończy się to w najlepszym razie uszkodzeniem „wnętrzności” akumulatora czyli płyt i separatorów, a w najgorszym – spektakularnym wybuchem i opryskaniem otoczenia kwasem siarkowym!

Głęboko rozładowany i zamarznięty akumulator może nie wytrzymać uruchamiania auta na kablach. Jeśli jest zimno i bateria nie daje żadnych oznak życia (kontrolki nawet się nie żarzą), szybkie ładowanie jest ryzykowne! Foto: Auto Świat
Głęboko rozładowany i zamarznięty akumulator może nie wytrzymać uruchamiania auta na kablach. Jeśli jest zimno i bateria nie daje żadnych oznak życia (kontrolki nawet się nie żarzą), szybkie ładowanie jest ryzykowne!

Rozładowany akumulator - zaczekaj zanim rozpoczniesz ładowanie

Nawet jeśli zabierzesz zamarznięty akumulator do domu, w żadnym wypadku nie podłączaj go do ładowarki – najlepiej jest zaczekać, aż bateria rozgrzeje się do temperatury pokojowej. Producenci akumulatorów i prostowników w instrukcjach często zastrzegają, żeby w żadnym wypadku nie rozpoczynać ładowania do momentu, kiedy nie osiągnie on przynajmniej temperatury 3 stopni Celsiusza, żeby uniknąć ryzyka związanego z zamarzniętym elektrolitem.

Nie każda ładowarka radzi sobie z ładowanie akumulatora przy niskiej temperaturze Foto: Maciej Brzeziński / Auto Świat
Nie każda ładowarka radzi sobie z ładowanie akumulatora przy niskiej temperaturze

Uwaga! Ważne jeśli ładujesz akumulator w chłodnym garażu – proste modele ładowarek nie radzą sobie z ładowaniem akumulatorów przy niskich temperaturach. Dobre, sterowane mikroprocesorowo prostowniki korygują parametry ładowania w zależności od panującej temperatury – bez takiej korekty ładowarka nie naładuje akumulatora do pełna!