Odrobina dodatkowego komfortu, szczególnie zimą, na pewno nie zaszkodzi. W naszym klimacie podgrzewane fotele to naprawdę przydatny dodatek, szczególnie jeśli mamy auto z oszczędnym dieslem pod maską i ze słabym ogrzewaniem. Oczywiście, można pójść na łatwiznę i położyć na fotel akcesoryjną matę grzewczą zasilaną z gniazda zapalniczki. My jednak preferujemy znacznie bardziej eleganckie rozwiązanie, zbliżone do tego, jakie stosuje się fabrycznie.