Logo

Jak ominąć wakacyjne korki?

Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski
Dodaj w Google
  • Nawigacja z funkcją omijania korków, ale bez stale aktualizowanych danych o ruchu drogowym jest bezużyteczna podczas poszukiwania dobrego objazdu
  • Wybierając się w podróż, warto zaktualizować mapę do najnowszej wersji. Aby stale otrzymywać informacje o korkach z internetu, trzeba mieć włączoną transmisję danych w telefonie
  • Nie wszystkie korki da się ominąć, więc czasami lepiej wybrać inną porę wyjazdu, by uniknąć zwiększonego natężenia ruchu
Korków nie da się uniknąć nawet w wakacje. Zwykle w trakcie urlopowych wyjazdów po wielu polskich miastach jeździ się znacznie lepiej nie tylko poza godzinami szczytu. Także w trakcie porannych dojazdów do pracy czy powrotów po południu ruch jest wyraźnie mniejszy. Za to znaczny wzrost natężenia ruchu odnotowywany jest w zupełnie innych miejscach: na trasach prowadzących do najpopularniejszych polskich kurortów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Podczas ostatniego weekendu kierowcy podróżujący nad morze musieli zmierzyć się m.in. z 10 kilometrowym korkiem przed bramkami w Rusocinie na autostradzie A1. Pokonanie 9 km odcinka między Puckiem a Władysławowem zajmowało nawet 2 godziny. Dużą cierpliwością musieli się także wykazać podróżującymi samochodami popularną zakopianką. By przejechać zaledwie kilka kilometrów z Poronina do Zakopanego, potrzeba było ok 30 minut. Wyraźnie wolniej jeździli także kierowcy w okolicach Krakowa, zanim jeszcze dotarli do zakopianki.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Oczywiście niektóre korki można ominąć, by skrócić czas podróży. Pomocnym narzędziem okazuje się nawigacja, ale nie jest ona panaceum na każde drogowe utrudnienie. Innymi słowy: nawet z najlepszą nawigacją nie da się ominąć wszystkich korków.
Gdy brakuje połączenia z internetem to wówczas nawigacja nie będzie mogła pobierać danych o korkach
Tomasz Okurowski / Auto Świat
Gdy brakuje połączenia z internetem to wówczas nawigacja nie będzie mogła pobierać danych o korkach
Najmniej przydatna jest nawigacja, która nie ma funkcji informacji drogowych aktualizowanych na bieżąco. Można w niej skorzystać jedynie z funkcji ominięcia korka na wyznaczonej trasie wskazując, jaki odcinek drogi chcemy ominąć. Jest to jednak obarczone dużym ryzykiem, gdyż możemy trafić na jeszcze bardziej zatłoczoną drogę. Innymi słowy, trafić przysłowiowo z deszczu pod rynnę.
Lepiej sprawdzą się nawigacje wyposażone w funkcję stale aktualizowanych informacji o ruchu drogowym. Dane mogą być przesyłane w trybie online (poprzez internet) lub drogą radiową (system TMC). Warto jednak pamiętać o tym, że nawigacja nawigacji nierówna, gdyż wiele zależy od tego, jak często aktualizowane są dane o ruchu drogowym oraz jak są analizowane. Zdarzają się bowiem sytuacje, że nawigacje ostrzegają o korkach, których już dawno nie ma albo informują o zatorze już dawno po tym, jak w nim utknęliśmy.
Zasada jest prosta: im więcej aktualnych informacji o korkach tym lepiej. Dane zwykle pochodzą od samych użytkowników nawigacji (automatycznie przesyłane anonimowe dane o kierunku jazdy, lokalizacji i prędkości), monitorowanych flot samochodów firmowych oraz od zarządców dróg i różnych systemów zliczających pojazdy na drogach (np. przy bramkach na autostradach). Innymi słowy: im więcej źródeł informacji tym lepiej.
Nie wszystkie korki da się ominąć. Czasem lepiej zmienić godzinę wyjazdu by skrócić czas podróży
Tomasz Okurowski / Auto Świat
Nie wszystkie korki da się ominąć. Czasem lepiej zmienić godzinę wyjazdu by skrócić czas podróży
Nie powinno zatem dziwić, że w bardzo dobrej sytuacji jest Google, które korzysta z danych pochodzących od użytkowników telefonów i tabletów z Android, który jest najpopularniejszym systemem mobilnym na świecie. Jego konkurenci (twórcy programów nawigacyjnych takich jak np. AutoMapa, Here, NaviExpert, Sygic, TomTom) muszą kupować dane od różnych dostawców i polegać na swoich użytkownikach. Zdarza się zatem, że w nawigacji Google możemy szybciej zobaczyć precyzyjniejsze lokalizacje korków niż w innych programach nawigacyjnych. Na razie nie jest to jednak bezwzględną regułą.
Oczywiście wiedza o tym, gdzie są korki to jedno a zdolność do ich ominięcia to drugie. Stąd wciąż w Polsce świetnie sprawdzają się lokalne rozwiązania jak np. AutoMapa, NaviExpert czy nawet Yanosik. Klucze do sukcesu to dobra świeża mapa (z aktualną siecią drogową), najświeższe dane o czasowej zmianie organizacji ruchu (np. na skutek remontów, zwężeń itp.) oraz program, który potrafi dość dokładnie oszacować czas podróży alternatywnymi trasami.
Warto pamiętać o tym, że nawet z najlepszą nawigacją możemy w końcu utknąć gdzieś w korku. Zwykle ma to miejsce wówczas, gdy w pobliżu nie ma żadnego sensownego objazdu. A o takie objazdy niełatwo, szczególnie gdy w trakcie wakacji prace drogowe ruszyły pełną parą.
Autor Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!