Logo

Jaka jest droga hamowania ze 100 km na godz. na lodzie? I tak nie uwierzysz...

Każdy, kto choć trochę interesuje się samochodami, na pytanie o drogę hamowania ze 100 km na godz. pewnie odpowie, że to dziś ok. 35-40 m. Tyle że to wartość dosyć teoretyczna, zmierzona na aucie w idealnej kondycji, na prawie nowych oponach, na przyczepnym podłożu, a w dodatku, bez uwzględnienia czasu reakcji i umiejętności kierowcy. Sam "czynnik ludzki", czyli refleks kierowcy i jego umiejętności, w rzeczywistych warunkach mogą wydłużyć drogę hamowania (a właściwie drogę zatrzymania) nawet ponaddwukrotnie. Choćby dlatego, że tylko nieliczni kierowcy w sytuacji zagrożenia hamują od razu tak mocno, jak powinni, a od zauważenia przeszkody do fizycznej reakcji też może minąć sporo czasu.

Przeczytaj także: Gołoledź zaskakuje kierowców na drogach. Jak jeździć, gdy pojawia się "czarny lód"?

W praktyce przy hamowaniu przed przeszkodą z prędkości 50 km na godz., o ile nie mamy stopy na hamulcu i nie jesteśmy w pełni skoncentrowani, to pierwsze 15 m tracimy ze względu na czas reakcji, kolejnych 12 metrów zajmuje hamowanie, więc samochód powinien się zatrzymać po ok. 27 m. Przy 100 km na godz., zanim zareagujemy na niebezpieczeństwo, samochód już pokonuje ok. 30 m, kolejnych 40-50 m zajmuje samo hamowanie, więc realna droga hamowania to już ok. 70-80 m!

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Poznaj kontekst z AI

Jaka jest droga hamowania ze 100 km na godz. na lodzie?
Dlaczego droga hamowania na lodzie jest tak długa?
Jakie opony są najlepsze na śniegu?
Jak prędkość wpływa na drogę hamowania na oblodzonej nawierzchni?

Droga hamowania na śniegu jak na suchym asfalcie. Pod warunkiem że jechałeś o połowę wolniej...

A co z hamowaniem w warunkach zimowych? Tu mamy dane z testów opon zimowych i całorocznych i z prób wykonywanych na śniegu także na referencyjnych oponach letnich. Na nowoczesnych, wysokiej klasy oponach zimowych zamontowanych na nowym aucie osobowym z dobrymi hamulcami (pomińmy tu niektóre modele egzotycznych marek), droga hamowania na ubitym śniegu wynosi ok. 22-35 m (to zależy nie tylko od jakości opon, ale też od podłoża – w różnych testach grubość warstwy śniegu czy poziom jej ubicia też bywają różne), tyle że nie ze 100 km na godz. ale z 50 km na godz. !

Podobne rezultaty da się uzyskać także na dobrych oponach całorocznych. To już 2-3 razy dłuższa droga hamowania niż na suchej nawierzchni z takiej samej prędkości. Oczywiście, droga hamowania wydłuży się jeszcze bardziej, jeśli samochód poruszający się po śniegu wyposażony będzie w opony letnie – wtedy już przy hamowaniu z 50 km na godz. dystans potrzebny do zatrzymania samochodu może się wydłużyć do 50-60 m – przy czym na drogich oponach UHP (do aut o wysokich osiągach) wyniki mogą być gorsze niż na oponach budżetowych.

Na ubitym śniegu auto na dobrych zimówkach hamuje z 50 km na godz. na dystansie ok. 30 metrów.
Na ubitym śniegu auto na dobrych zimówkach hamuje z 50 km na godz. na dystansie ok. 30 metrów.Żródło: Auto Bild

Jeśli więc mamy dwa auta: jedno na zimówkach, które z prędkości zaledwie 50 km na godz. zatrzymuje się na dystansie ok. 31 m, i drugie, które na oponach letnich potrzebuje do tego np. 65 m, to przy awaryjnym hamowaniu, kiedy to pierwsze auto już stoi w miejscu, drugie wciąż sunie z prędkością ok. 35 km na godz.!

Przypomnijmy: to wszystko to wyniki prób hamowania uzyskiwane podczas testów, bez uwzględnienia czasu reakcji kierowcy, na oponach w idealnym stanie.

Ponad pół kilometra drogi hamowania na lodzie

Tyle że ubity śnieg, na którym wykonywane są próby hamowania podczas testów opon zimowych, to wcale nie najgorsze warunki, z jakimi możemy się spotkać na drodze. Najgorsze są lód i lód pokryty wodą! Jego cieniutka warstewka na drodze zupełnie zmienia sytuację. Jakie wyniki uzyskują opony zimowe na lodzie? Odpowiedź: nie ma takich oficjalnych testów, także dlatego, że... brakuje miejsc, żeby je bezpiecznie wykonać. Na oblodzonej nawierzchni droga hamowania może być nawet ponaddziesięciokrotnie dłuższa niż na suchym asfalcie. Testowaliśmy to kiedyś na zamarzniętym jeziorze – droga hamowania z ok. 100 km na godz. przekraczała 400 m, choć lód nie był wcale idealnie gładki.

Hamowanie na lodzie: podczas testów na tafli zamarzniętego jeziora drogi hamowania liczyliśmy w setkach metrów
Hamowanie na lodzie: podczas testów na tafli zamarzniętego jeziora drogi hamowania liczyliśmy w setkach metrówŻródło: Auto Świat / Bartłomiej Szyperski

To oznacza, że przy prędkościach autostradowych sama tylko droga hamowania, bez uwzględniania czasu reakcji kierowcy, może przekroczyć pół kilometra. Chociaż w zasadzie, należałoby napisać, że w teorii mogłaby przekroczyć, bo w praktyce, na śliskiej nawierzchni, mimo wszelkich systemów asystujących trudno utrzymać wybrany tor jazdy, co oznacza, że hamowanie do zera odbywa się na znacznie krótszym dystansie, bardziej gwałtownie, bo na przeszkodzie!

Na oblodzonej drodze hamowanie często kończy się w rowie lub na przeszkodzie – przyczepność jest minimalna
Na oblodzonej drodze hamowanie często kończy się w rowie lub na przeszkodzie – przyczepność jest minimalnaShutterstock/DavidTB

W przypadku nowoczesnych aut nieprzewidywalność drogi hamowania na lodzie wynika też z faktu, że w takich warunkach już muśnięcie pedału hamulca powoduje, że włącza się ABS, który zmniejsza siłę hamowania blokujących się kół, żeby zachować sterowność auta – to, że kierowca wciska pedał hamulca w podłogę, nie oznacza wcale, że samochód rzeczywiście intensywnie hamuje. Na lodzie to i tak nie wystarcza do zachowania sterowności. To, jak bardzo ABS wydłuża w takich warunkach drogę hamowania, zależy m.in. od szybkości reakcji układu, a ta w różni się między modelami i różnymi generacjami ABS-u.

Układ ABS zapobiega blokowaniu kół, ale na śniegu i lodzie wcale nie skraca drogi hamowania.
Układ ABS zapobiega blokowaniu kół, ale na śniegu i lodzie wcale nie skraca drogi hamowania.Archiwum / Auto Świat

30 km na godz. po ekspresówce? To i tak za dużo!

Jeśli nie da się całkiem zrezygnować z jazdy po oblodzonej drodze (a to najrozsądniejsze rozwiązanie), to trzeba przynajmniej drastycznie zmniejszyć prędkość. Eksperci austriackiego automobilklubu OEAMTC radzą w takiej sytuacji, że jeśli np. przy dobrej pogodzie da się bezpiecznie jechać po danym odcinku suchej drogi z prędkością 100 km na godz., to przy mokrej nawierzchni warto zmniejszyć prędkość przynajmniej o 30 proc., żeby w razie hamowania dało się zatrzymać auto na zbliżonym dystansie. Jeśli droga jest zaśnieżona, trzeba zwolnić co najmniej o połowę, a na lodzie o 70 proc. – czyli w tym przypadku, zamiast "setką", wlec się 30 km na godz.. To wciąż jednak o tyle ryzykowna taktyka, że po drogach jeździ wielu kierowców, którzy takich rad nigdy nie słyszeli, albo mają je gdzieś – to, że nam się uda zatrzymać przed przeszkodą, nie znaczy wcale, że jadącemu za nami też się uda zahamować w porę.

Na lodzie pomagają kolce. Ale nie w Polsce

Na gładkim, wyślizganym lodzie, nawet na najlepszych oponach zimowych nie ma bezpiecznej prędkości! W takich warunkach nawet założone na koła łańcuch pomagają niewiele, jedynym skutecznym rozwiązaniem są opony z kolcami, na których po polskich drogach publicznych, niezależnie od warunków, jeździć nie wolno. Mówi o tym art. Art. 60 ust. 2 pkt 5: "Zabrania się kierującemu używania opon z umieszczonymi w nich na trwałe elementami przeciwślizgowymi”.

Opony zimowe z kolcami
Opony zimowe z kolcamimat. prasowe

Kolcowane opony są popularne m.in. w Skandynawii, bo zauważalnie poprawiają zachowanie auta w kopnym śniegu i pozwalają przynajmniej jako-tako kontrolować auto na lodzie. Niestety, takie ogumienie ma sporo wad, które uzasadniają obowiązujący w Polsce zakaz jego używania: na suchej i mokrej nawierzchni jeździ się na nim bardzo głośno i niezbyt pewnie, a w dodatku niszczy nawierzchnię.

Powiązane tematy: Zima Lód Wypadki
Posłuchaj artykułu
Posłuchaj artykułu
Przeczytaj skrót artykułu
Zapytaj Onet Czat z AI
Poznaj funkcje AI
AI assistant icon for Onet Chat

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu