• O odszkodowanie za zniszczenia spowodowane śniegiem czy lodem spadającym z ciężarówki można wystąpić bezpośrednio do ubezpieczyciela sprawcy w ramach OC
  • Uszkodzenia spowodowane śniegiem i lodem podlegają rozliczeniom pomiędzy kierowcami tak samo jak skutki kolizji
  • Gdy lód spadający z auta zrobi krzywdę człowiekowi, w grę wchodzi odpowiedzialność karna
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

O ile niskie auto osobowe odśnieżyć i oskrobać z lodu jest dość łatwo, to już w przypadku ciężarówek jest to poważny problem. Nie ma jednak przepisu, który mówi: „odśnież swój samochód, jeśli to nie kłopot”. Jest przepis, który każe tak dbać o samochód, by nie powodował zagrożenia na drodze – bezwzględnie!

Na początek przyjmijmy, że auto wiezie na sobie czapę śniegu, ale nic z tego nie wynika. Co w takiej sytuacji? W takiej sytuacji grozi kierowcy mandat, przy czym taryfikatory nie wyszczególniają wykroczenia polegającego na nieodśnieżeniu pojazdu. Pasujące i stosowane, nierzadko zamiennia, „paragrafy” są co najmniej dwa: pierwszy to „używanie pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu osoby znajdującej się w pojeździe lub poza nim” – grozi za to mandat 200 zł, bez punktów.

Drugi to „spowodowanie innego lub kolizja zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego” – zagrożone karą mandatu do 500 zł i 6 punktów karnych. Te dwa zapisy w taryfikatorze stosowane są zamiennie, jednak pierwszy z nich bardziej pasuje do sytuacji „tylko jechał nieodśnieżonym autem”, a drugi „jechał nieodśnieżonym autem i coś na kogoś spadło”.

Takich sytuacji – gdy z TIR-a odrywa się lód i spada na przejeżdżające samochody, są setki, niektóre bardzo dobrze udokumentowane zdarzenia można obejrzeć w serwisie Youtube.

Lód uszkodził auto – kto za to zapłaci?

To – w teorii – dość proste: płaci użytkownik nieodśnieżonego (nieoczyszczonego z lodu samochodu), a tak naprawdę – jego ubezpieczyciel w ramach polisy OC. Obowiąizują te same zasady co w przypadku kolizji: obecność policji na miejscu zdarzenia nie jest niezbędna, w zupełności wystarczy oświadczenie sprawcy: „tak, jechałem nieodśnieżonym samochodem, z mojego dachu spadł lód i uszkodził temu panu auto”. W praktyce na oświadczeniu muszą być dane obu samochodów (i, ewentualnie, naczepy), numer polisy OC sprawcy, dane praw jazdy obu kierowców, dane kontaktowe.

Jeśli wezwiemy policję, która stwierdzi wykroczenie i ukarze sprawcę mandatem (najczęściej kierowcę ciężarówki), a ten proponowany mandat przyjmie, to też, tym bardziej nie powinniśmy mieć problemów z uzyskaniem odszkodowania.

A gdy kierowca ciężarówki, z której spadł lód, odjechał? Teoretycznie numer polisy OC sprawcy jest do uzyskania w 5 minut ze strony UFG i szkodę możemy zgłosić. Jeśli mamy nagranie z kamerki – na pewno będzie pomocne. A jeśli nic nie mamy? Szkodę zgłosić możemy, ale jeśli właściciel pojazdu z lodem na dachu zdarzenia nie potwierdzi, odszkodowania raczej nie będzie. To już lepiej zacząć od zgłoszenia wykroczenia na najbliższym komisariacie policji – tamten kierowca zostanie wezwany i przesłuchany. Wynik? To się okaże.

Rada: nie masz kamery, kierowca ciężarówki nie zatrzymał się albo nie chce podpisać oświadczenia – wzywaj policję, mów od razu, że ten człowiek powoduje zagrożenie na drodze. Dostanie mandat lub choćby pouczenie – ty dostaniesz odszkodowanie. Gdy nie ma żadnych „papierowych” dowodów jego winy – (raczej) płacisz sam.

Lód uszkodził człowieka – co teraz?

Jeśli ktoś jest poszkodowany, policja na miejscu zdarzanie jest konieczna – tak samo jak przy zwykłym wypadku. Kierowcy – czy to ciężarówki, czy busa, czy auta osobowego – grozi odpowiedzialność karna uzależniona od ostatecznych skutków zdarzenia – z karą więzienia włącznie.

Nieodśnieżone auto – warto wiedzieć:

  1. Poza karą za powodowanie zagrożenia kierowca może dostać mandat za zasłonięte światła i tablicę rejestracyjną
  2. Za zasłonięte światła grozi mandat 200 zł i 3 punkty karne
  3. Za nieczytelność tablicy rejestracyjnej można dostać 100 zł mandatu i 3 punkty karne
  4. Brak narzędzi do odśnieżenia samochodu nie jest okolicznością usprawiedliwiającą – autem, które zagraża bezpieczeństwu, nie wolno wyjechać na drogę publiczną i już!
  5. Alternatywą mandatu w wysokości 500 zł i 6 punktów karnych za jazdę autem, z którego lód spada na drogę, jest grzywna do 5 tys. zł