Kompakt w rozmiarze XL, do tego kombi, ze znacznym prześwitem, napędem 4x4, dieslem pod maską i „automatem” – czy można chcieć więcej? Można, ale… po kolei.

Z Octavią powstałą na płycie podłogowej VW Golfa zawsze był problem – niby kompakt, ale jakiś taki wyrośnięty. A już kombi to naprawdę duże, rodzinne auto. W wersji Scout dochodzi do tego większy o 40 mm prześwit, który umożliwia zjechanie z utwardzonej drogi, a mieszkającym za miastem gwarantuje, że zimą nie będą mieli kłopotów z wyjazdem z posesji. Metalowe osłony z tyłu iprzodu świetnie sprawdzą się podczas jazdy w śniegowych koleinach. Offroadowa stylizacja została przy tym zaprojektowana ze smakiem.Aluminiowe wykończenie deski rozjaśnia trochę czarne plastiki kokpitu. Pochwała za jakość wykończenia – nawet na polnych drogach w kabinie nic nie trzeszczy.

Turbodiesel o mocy 140 koni to optymalny wybór w przypadku rodzinnego kombi. Dzięki wprowadzonej niedawno do oferty dwusprzęgłowej skrzyni DSG, która (nie wchodząc w techniczne szczegóły) przez kierowcę jest odbierana jako bardzo miękko zmieniający przełożenia „automat”, Scout zapewnia przyzwoite osiągi przy umiarkowanym zużyciu paliwa.

Za rozkład momentu napędowego między osiami odpowiada sprzęgło Haldex.Bez udziału kierowcy, gdy koła przedniej osi tracą przyczepność, część mocy trafia na tył. Wszystko działa bardzo dobrze i gdyby auto miało większy prześwit, całkiem przyzwoicie radziłoby sobie także w terenie trudniejszym niż tylko zaśnieżona lub błotnista droga.

Podniesione zawieszenie zostało również utwardzone. W efekcie na asfalcie uterenowiony Scout porusza się tak pewnie jak zwykłe wersje Octavii Combi (ostre zakręty nie robią na nim żadnego wrażenia), ale nieregularne nierówności kompensowane są gorzej. Na pochwałę zasługuje precyzyjny układ kierowniczy – klasyczne SUV-y wypadają pod tym względem gorzej.

Tu dochodzimy do tego, czego nam w Scoucie brakuje: niższej ceny! Testowana wersja kosztuje przynajmniej 122 tys. zł. Rozumiemy, że auto jest doskonale wyposażone, ma napęd na obie osie, silnik diesla i przekładnię DSG, ale przecież to tylko wyrośnięty kompakt! Testowy egzemplarz był wyposażono dodatkowo w wiele elementów opcjonalnych(m.in. ksenony, tapicerka z alcantary, rozbudowany system audio, 17-calowe felgi aluminiowe, okno dachowe), co podniosło cenę do niebotycznych 156 tys. zł.