Wołga powraca na rosyjski rynek. Nowe modele to kopie chińskich samochodów

Po agresji na Ukrainę Rosji pozostała współpraca z Chinami. Jest ona coraz bardziej zaawansowana w branży motoryzacyjnej, choć reaktywacja Wołgi napotkała trudności. Pierwsza próba wskrzeszenia rosyjskiej marki samochodów miała już miejsce w 2024 r. Bazą techniczną miały być samochody koncernu Changan. Zaprezentowano nawet trzy nowe modele (C30, K30 i K40), ale ostatecznie współpraca nie doszła do skutku, a produkcję odłożono w czasie.
Teraz zapowiedziano drugą próbę odrodzenia Wołgi. Rosjanie postawili na innego partnera z Chin — Geely. To właśnie ten koncern dostarczył platformy dla dwóch nowych modeli. Warto dodać, że Geely miało być także partnerem technologicznym dla polskiej Izery, jednak ten projekt zakończył się fiaskiem. W przypadku rosyjskiej Volgi podobieństw do chińskich pierwowzorów nie próbowano nawet ukrywać — auta z rosyjskim logo niemal nie różnią się od swoich chińskich odpowiedników.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Nowe Wołgi — co to za samochody?

Pierwszy z nowych modeli, Volga K50, to duży SUV o długości prawie 4,8 m i rozstawie osi wynoszącym blisko 2,85 m. Technicznie to bliźniak Geely Monjaro, z nieco zmienionym przodem. Pod maską pracuje dwulitrowy turbodoładowany silnik o mocy 238 KM, współpracujący z 8-biegową skrzynią automatyczną. Samochód ma napęd na cztery koła i adaptacyjne zawieszenie.
Drugim zaprezentowanym modelem jest Volga C50, czyli sedan klasy średniej, będący odpowiednikiem Geely Preface. Auto mierzy 4,82 m długości, a jego rozstaw osi to 2,8 m. Pod maską pracuje dwulitrowy silnik benzynowy o mocy 200 KM, połączony z 7-stopniową, dwusprzęgłową skrzynią biegów. W tym przypadku napęd trafia na przednie koła.
Oba modele marki Volga mają trafić do sprzedaży w Rosji już latem tego roku. Szczegółowe dane techniczne, wyposażenie i ceny zostaną ujawnione bliżej premiery rynkowej. Produkcja, a właściwie montaż, będzie odbywać się w zakładzie w Niżnym Nowogrodzie, gdzie przed wojną w Ukrainie powstawały Volkswageny na rynek rosyjski.

W podobny sposób reaktywowano Moskwicza

Wołga nie jest jedyną rosyjską marką, która wraca na rynek dzięki chińskiej technologii. W 2022 r. po ponad dwóch dekadach przerwy reaktywowano Moskwicza. Nowe modele tej marki powstają na bazie samochodów JAC Motors, a ich montaż odbywa się w dawnej fabryce Renault, przejętej przez władze Moskwy.
Wystarczy odwiedzić stronę moskvich.ru, by zobaczyć, że gama modelowa niemal w całości pokrywa się z chińskimi pierwowzorami. Oferowane są trzy modele z różnymi napędami: Moskwicz 3, 6 i 8. Dwa z nich — pod oryginalną marką JAC — dostępne są oficjalnie w Polsce jako JS7 Plus i JS8 Pro.
Warto wspomnieć, że Rosja ma jeszcze luksusową markę Aurus, specjalizującą się w produkcji limuzyn Senat oraz dużego SUV-a Komendant. Oba modele napędzane są hybrydowymi układami z silnikami V8 i wykorzystywane m.in. przez rosyjskie służby państwowe.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu