Proste jedzenie zamiast wyrafinowanej kuchni? Ależ tak! Wolimy przecież być syci i nie stracić przez to fortuny. Ten całkiem rozsądny pogląd da się również odnieść do motoryzacji. Cały czas marzymy przecież o Ferrari, a kupujemy sprytne auto kompaktowe z oszczędnym dieslem (które jednak w polskiej rzeczywistości raczej nie ma okazyjnej ceny). W naszym redakcyjnym menu umieściliśmy więc cztery smakowite kąski, które pragniemy zaprezentować.

Nowością w karcie dań jest samochód z Japonii, czyli zmodernizowana Honda Civic. Zdążyliśmy już przywyknąć do tego, że jest to oryginalnie wyglądający pojazd ze sprytnie składanymi siedzeniami z tyłu. Napędza go 1,6-litrowy diesel o mocy 120 KM. Niekonwencjonalny wizerunek Hondy może budzić zazdrość u rywali, ale niewielu starczyłoby odwagi, żeby pójść w jej ślady.

Również z Japonii pochodzi jeden z konkurentów Civica – Nissan Pulsar. To auto także jest absolutną nowością, która na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie niepokaźnej. Tyle że to jedynie pozory, bo Pulsar zaskakuje przestronnością na tylnej kanapie i jest łatwy w prowadzeniu. Pod maską Nissana pracuje 1,5-litrowa jednostka dieslowska, generująca 110 KM mocy.

Trzecią reprezentantką jest koreańska Kia cee’d. Obok niezrównanych warunków 7-letniej gwarancji ten „dalekowschodni Golf” od lat kusi wieloma innymi zaletami, pokazuje na przykład, że można być i dobrym, i tanim. Tym razem jednak trzy dotychczas wymienione auta pojawiły się w bogatych specyfikacjach, które windują ceny.

Stawkę uczestników porównania uzupełnia Seat Leon. Hiszpańskie auto, wsparte skrytą pod maską niemiecką techniką, jest wyposażone w najsłabszego w tym zestawieniu diesla, o mocy jedynie 105 KM. Zobaczymy więc, na co go stać w starciu z rywalami napędzanymi mocniejszymi silnikami.

Można więc powiedzieć, że do walki staje doborowa grupa pojazdów z naprawdę niewielkimi różnicami pomiędzy nimi. Trzeba się zatem spodziewać zażartej walki o zwycięstwo i ścisku w czołówce, bo każdy samochód ma mnóstwo zalet. Ale o to przecież chodzi fanom motoryzacji.

Ponieważ do porównania dostaliśmy bogato wyposażone auta, wypada napisać, od jakiego pułapu cenowego można je kupić z testowanymi dieslami w najniższej możliwej specyfikacji. Za Hondę Civic 1.6 i-DTEC trzeba zapłacić co najmniej 82 000 zł w wersji S. Kia cee’d 1.6 CRDi o mocy 128 KM w podstawowej specyfikacji M kosztuje o ponad 13 000 zł mniej (68 540 zł). Zakup Nissana Pulsara 1.5 dCi Visia wiąże się z wydatkiem rzędu 74 000 zł, a żeby stać się właścicielem Seata Leona 1.6 TDI w odmianie Reference, trzeba mieć 70 300 zł.

Z tego zestawienia widać, że Honda ceni się relatywnie wysoko. Owszem, model Accord od dawna przyzwyczaja nas do wysokich cen diesli tej marki, ale przecież silnik Civica nie wymaga podwyższonej akcyzy, teoretycznie więc powinno być taniej.

Miejsce I - Seat Leon 1.6 TDI

Seat Leon 1.6 TDI

Hiszpański temperament Leona należy do... wyposażenia seryjnego, nawet jeżeli pod maską auta pracuje zaledwie 1,6-litrowy, 105-konny diesel. Osiągana tu dynamika prowadzenia potrafi niektórych kierowców rozpalić do czerwoności.

Seat obdarowany sprężystym zawieszeniem, o którym w żadnym wypadku nie można powiedzieć, że jest zbyt twarde, z absolutną pewnością mknie po drogach pełnych zakrętów, jakby stworzono go do jazdy w slalomie. Do tego dochodzą bezpośredni układ kierowniczy oraz precyzyjna skrzynia biegów. Mamy więc tu wszystko, dzięki czemu kierowca może przeżywać prawdziwą przyjemność z jazdy.

I choć zaraz po starcie silnik nie wykazuje cech sprintera, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 11,9 s z pewnością nie wyczerpuje rezerw zawieszenia, to jednak pozwala Leonowi na oszczędną jazdę. Seat jest liderem pod względem urządzenia wnętrza, siedzeń i poziomu wykończenia. Ma wygodne fotele, zapewnia optymalną pozycję za kierownicą osobom o różnym wzroście, a z tyłu jest przestronnie i wygodnie. Leon ma też atrakcyjną cenę.

Seat Leon 1.6 TDI - plusy: zawieszenie ze sportowym duchem, wygodne siedzenia, precyzyjne skrzynia biegów i układ kierowniczy, dobra cena.

Seat Leon 1.6 TDI - minusy: osiągi silnika są pewnym zawodem w zestawieniu z zawieszeniem z dużymi rezerwami możliwości, kiepska widoczność do tyłu.

Miejsce II - Nissan Pulsar 1.5 dCi

Nissan Pulsar 1.5 dCi

Okazuje się, że można stworzyć samochód kompaktowy bez zbędnych komplikacji. W nierzucającym się w oczy nadwoziu Pulsara znalazły się przestronne (głównie z tyłu, ale za to jest tam naprawdę gigantyczna ilość miejsca) wnętrze i atrakcyjne elementy wyposażenia.

Wśród nich – kamera o kącie widzenia 360 stopni, miejski asystent hamowania i rozsądnie zestrojone zawieszenie. Tyle że chyba nic w tym dziwnego, skoro Nissan ma być poważnym rywalem VW Golfa. W zasadzie tak jest, ale… No właśnie. Wspomniane już zawieszenie, które na podłużnych fałdach cechuje się sporą elastycznością, sprawia, że przy małych prędkościach auto „potyka się” podczas najazdów na niewysokie krawędzie.

Oszczędny silnik jako jedyny w tym porównaniu spala mniej niż 5 l ON/100 km, ale niechętnie się rozpędza i nie lubi wyższych obrotów. Niestabilna konsola środkowa, miejscami tanie plastiki i nierówne szczeliny między elementami nadwozia są minusami Pulsara.

Nissan Pulsar 1.5 dCi - plusy: bardzo przestronne auto (choć głównie z tyłu), bogate wyposażenie, oszczędny napęd spalił mniej niż 5 l/100 km.

Nissan Pulsar 1.5 dCi - minusy: silnik pozbawiony „pazura”, ograniczony komfort podczas jazdy z małą prędkością, miejscami niedbałe wykończenie.

Miejsce III - Kia ceed 1.6 CRDI

Kia cee'd 1.6 CRDI

Ten koreański „przysmak” z czystym sumieniem można polecić każdemu. Rozpatrując jedynie bilans plusów i minusów, stwierdzamy, że cee’d po raz kolejny dobrze się zaprezentował. Siedmioletniej gwarancji nie ma żaden z rywali. Jednak Kia oznacza również przyjemność z podróżowania.

Miękkie, momentami gąbczaste zawieszenie rozpieszcza komfortem wynikającym z rozsądnego stylu jazdy po jako tako zadbanych drogach. Niedoskonałości obnaża dopiero przejazd po dziurawych nawierzchniach lub pofałdowanych zakrętach. Relatywnie niezbyt czuły układ kierowniczy, długie przełożenia i nieco ospały – mimo 128 KM – silnik dopełniają obrazu auta, któremu brakuje sportowego ducha.

Kierowcy o spokojnym usposobieniu z pewnością nie zwrócą na to uwagi. Ojców rodzin zachwycą za to: przestronność, przytulne wnętrze i bogate wyposażenie. Jedynie pod względem zastosowania systemów wspomagających bezpieczeństwo czynne Koreańczycy pozostają w tyle za konkurentami.

Kia cee'd 1.6 CRDI - plusy: przestronne i przytulne wnętrze, wyczerpująca gwarancja, bogate wyposażenie z zakresu komfortu, prosta obsługa kokpitu.

Kia cee'd 1.6 CRDI - minusy: gąbczaste zawieszenie, nie najlepszy układ kierowniczy, ospały jak na 128 KM silnik (dynamiczna jazda wymaga wysokich obrotów).

Miejsce III - Honda Civic 1.6 i-DTEC

Honda Civic 1.6 i-DTEC

Lifting Civica na szczęście nie spacyfikował jego wizualnej indywidualności. Niestety, oryginalny wygląd jest też przyczyną wad. Poprowadzona pod ostrym kątem przednia szyba ogranicza kierowcy widoczność, a wysoka pozycja za kierownicą zbliża jego głowę do dachu.

Obsługa nietuzinkowego kokpitu nie sprawia problemu chyba tylko najbardziej oddanym fanom, a poprowadzony w poprzek tylnej szyby spoiler utrudnia rozpoznanie sytuacji za autem. Więcej radości sprawia napęd. 1,6-litrowy diesel mobilizuje stado 120 mechanicznych rumaków, dzięki którym japoński samochód nie tylko najszybciej ze wszystkich uczestników porównania startuje spod świateł, lecz także jest królem wyprzedzania.

Jednostka emituje burkliwe dźwięki, ale jesteśmy w stanie jej to wybaczyć. Precyzyjna zmiana biegów, udany układ kierowniczy oraz zawieszenie zapewniające stabilną jazdę na zakrętach (choć na wybojach zbyt sztywne) uzupełniają obraz. Civic jest kosztowny, mimo że testowana specyfikacja Lifestyle nie jest najdroższą dostępną wersją Hondy.

Honda Civic 1.6 i-DTEC - plusy: ochoczo wchodzący na obroty silnik, dobra skrzynia biegów, stabilne prowadzenie, adaptacyjne wnętrze, duży bagażnik.

Honda Civic 1.6 i-DTEC - minusy: nieoptymalna pozycja siedząca

z przodu, przeciętna widoczność, skomplikowana obsługa urządzeń, wysoka cena.

Honda Civic, Kia ceed, Nissan Pulsar, Seat Leon - dane producentów

Seat Nissan Kia Honda
Silnik: typ/cylindry/zawory t.diesel/R4/16 t.diesel/R4/8 t.diesel/R4/16 t.diesel/R4/16
Ustawienie silnika poprzecznie z przodu poprzecznie z przodu poprzecznie z przodu poprzecznie z przodu
Zasilanie common rail common rail common rail common rail
Pojemność skokowa (cm3) 1598 1461 1582 1597
Moc maksymalna (KM/obr./min) 105/3000 110/4000 128/4000 120/4000
Maks. moment obrotowy (Nm/obr./min) 250/1500 260/1750 260/1900 300/2000
Prędkość maksymalna (km/h) 192 190 197 207
Skrzynia biegów man. 5 man. 6 man. 6 man. 6
Napęd przedni przedni przedni przedni
Hamulce (przód/tył) tw/t tw/t tw/t tw/t
Pojemność bagażnika (l) 380-1210 385-1395 380-1318 477-1378
Opony testowanego auta 205/55 R 16 205/50 R 17 205/55 R 16 225/45 R 17
Pojemność zbiornika paliwa (l) 50 46 53 50
Emisja CO2 (g/km) 99 94 100 98
Dł./szer./wys. (mm) 4263/1816/1459 4387/1768/1520 4310/1780/1470 4370/1770/1470

Honda Civic, Kia ceed, Nissan Pulsar, Seat Leon - wyniki testu

Leon Pulsar cee’d Civic
Przyspieszenie0-50 km/h 3,9 s 3,8 s 3,4 s 3,3 s
0-100 km/h 11,9 s 11,5 s 10,7 s 10,4 s
0-130 km/h 20,5 s 20,9 s 18,2 s 18,1 s
Elastyczność60-100 km/h 9,3 s (4. bieg) 9,4 s (4. bieg) 10,0 s (4. bieg) 7,6 s (4. bieg)
80-120 km/h 13,9 s (5. bieg) 20,0 s (6. bieg) 18,9 s (6. bieg) 13,4 s (6. bieg)
Masa rzeczywista/ładowność 1241/549 kg 1327/458 kg 1383/427 kg 1366/504 kg
Rozdział masy (przód/tył) 62/38 proc. 63/37 proc. 61/39 proc. 65/35 proc.
Średnica zawracania (w lewo/w prawo) 10,8/10,9 m 10,9/11,2 m 11,2/11,3 m 11,8/11,8 m
Hamowanie ze 100 km/h (zimne) 36,7 m 35,6 m 36,5 m 35,8 m
ze 100 km/h (gorące) 36,5 m 35,6 m 35,2 m 36,5 m
Hałas w kabinieprzy 50 km/h 59 dB (A) 59 dB (A) 60 dB (A) 60 dB (A)
przy 100 km/h 67 dB (A) 66 dB (A) 66 dB (A) 68 dB (A)
przy 130 km/h 71 dB (A) 69 dB (A) 71 dB (A) 71 dB (A)
Spalanie testowe 5,1 l/100 km 4,8 l/100 km 5,5 l/100 km 5,4 l/100 km
Zasięg 980 km 955 km 960 km 925 km

Honda Civic, Kia ceed, Nissan Pulsar, Seat Leon - podsumowanie

Tak naprawdę nie można tu mówić o przegranych. Każdy z samochodów biorących udział w porównaniu okazuje się na swój sposób przekonujący. Wygrał Seat, który zachwycił przyjemnością z prowadzenia, Kia podbiła serca gwarancją, Nissan – mnóstwem miejsca z tyłu, a ekstrawagancka Honda – napędem.