Nowy Swift podąża za miejskimi trendami. Jest niższy o 1,5 cm, szerszy o 4 cm i ma większy o 2 cm rozstaw osi niż w poprzedniku. Okazuje się na tyle przestronny, że mogą nim podróżować cztery dorosłe osoby, a jednocześnie wystarczająco kompaktowy, żeby świetnie radzić sobie w mieście. Małe Suzuki trafia w niszę – rozstawem osi (245 cm) plasuje się między Polo (247 cm) a up!-em (242 cm). Swift, podobnie jak GT-R czy „500-ka” w wydaniu Fiata, zaczyna budować niezależną tożsamość. Czytelnie nawiązuje stylem do poprzednika i wyróżnia się panoramiczną przednią szybą, czarnymi słupkami oraz wyraźnie zaznaczoną linią dachu. Dzięki nowej, „uśmiechniętej” atrapie chłodnicy wydaje się jeszcze bardziej sympatycznym samochodem niż poprzednik.

W nowym Swifcie fotele ulokowano niżej i są szersze, dzięki czemu kierowca i pasażer od razu odbierają wnętrze jako przestronniejsze. Niżej ulokowany środek ciężkości poprawia też wrażenia zza kierownicy. Mechanizmy sterowania lekko i gładko pracują, co z pewnością spodoba się dziewczynom. Auto dzięki zaskakująco niskiej masie chętnie zmienia kierunek, przyspiesza i hamuje. Jak podaje producent, nowy Swift waży w podstawowej wersji 840 kg, czyli jest lżejszy od poprzednika aż o 120 kg. To mniej od VW up!-a (855 kg), nie mówiąc o Polo (975 kg) czy Corsie (1060 kg). Swift bazuje na sztywnej i lekkiej nowej platformie, z której korzysta też Ignis. Korzyści z obniżenia masy jest więcej. Nawet wersje ze słabszymi silnikami nie sprawiają wrażenia ospałych.

Mieliśmy okazję jeździć wersją hybrydową trzycylindrowego silnika 1.0 o mocy 111 KM. To jedyna hybryda w klasie z turbodoładowanym benzyniakiem. Suzuki podkreśla, że inżynierom zależało na radości z jazdy. Dzięki niezbyt mocnemu (2,3 kW i 50 Nm), ale aktywnemu w newralgicznych momentach silnikowi elektrycznemu udało się całkowicie wyeliminować turbodziurę. Hybrydowy Swift przyspiesza z przyjemną lekkością już od najniższych obrotów, co znacznie ułatwia przemieszczanie w mieście. Nawet dynamiczna jazda nie wymaga wysokiego kręcenia silnika, a spalanie utrzymuje się na niskim poziomie 6 l/100 km. W tej wersji możemy liczyć na przyspieszenie 0-100 km/h w 10,6 s i prędkość maksymalną 195 km/h.

Niestety, hybryda ma kosztować ok. 70 000 zł, dlatego Suzuki przewiduje, że na polskim rynku najchętniej wybierana będzie wersja z wolnossącym silnikiem 1.2 o mocy 90 KM. W tej odmianie Swift rozpędza się do „setki” w 11,9 s i maksymalnie może pojechać 180 km/h. Cena Swifta 1.2 Dualjet z atrakcyjnym wyposażeniem (klimatyzacja, multimedia) nie przekroczy 50 000 zł. Sprzedaż od kwietnia.

Suzuki Swift - w punkt

To jest super. Komunikatywne i bardzo komfortowe zawieszenie.

To nie wyszło. Przewidywana wysoka cena wersji hybrydowej.

Efekt WOW Miejskie auto ostrzega przed opuszczeniem pasa ruchu albo przeszkodą i ma adaptacyjny tempomat.

Kto to kupi? Można się spodziewać, że nie tylko dotychczasowi właściciele (a dokładniej: właścicielki) Swiftów chętnie przesiądą się do nowej generacji.

Suzuki Swift - naszym zdnaiem

Od 2005 roku w Europie sprzedano ponad milion egzemplarzy Swifta. Można się spodziewać, że sympatyczna nowa generacja utrzyma pozytywny trend. Przyjemnie się ją prowadzi, ma komfortowe zawieszenie oraz wygodne i bogato wyposażone wnętrze.

Suzuki Swift 1.0 SHVS - dane techniczne

Silnik t.benz./R3/12
Pojemność 998 cm3
Moc maksymlana 111 KM przy 5500 obr./min
Maksymalny moment obrrotowy 170 Nm przy 2000 obr./min
Napęd/skrzynia biegów przedni/man. 5b
Długość/szerokść/wysokość 3840/1735/1495 mm
Pojemność bagażnika 254-947 l
Masa własna 925 kg
Przyspieszenie 0-100 km/h 10,6 s
Prędkość maksymalna 195 km/h
Średnie spalanie 4,6 l/100 km
Emisja CO2 104 g/km
Cena nieustalona