Peugeot 208 należy do tych samochodów, które kupuje się nie tylko z racji niewielkich rozmiarów, ułatwiających manewrowanie w mieście, lecz także z powodu efektownej stylistyki nadwozia. Auto ucieszy również amatorów innych nietypowych rozwiązań, jak choćby nieduża kierownica, podobna do tych w sportowych modelach, oraz wskaźniki, które nad nią umieszczono. Jest tylko jeden problem – odczyt wskazań może sprawiać problem niektórym prowadzącym, gdyż zasłania je wieniec kierownicy.

Trzeba natomiast przyznać, że na pochwałę zasługują: materiały wykończeniowe we wnętrzu, przestronność w obu rzędach siedzeń oraz wygodne fotele. Tyle że nie można zapomnieć o ich pewnym mankamencie – wyglądają na dobrze wyprofilowane, tymczasem tak nie jest i jadący zbyt mocno przechylają się na boki.

Rozumiemy, że małe samochody nie są kupowane z myślą o transporcie dużych bagaży, ale kufer Peugeota (285 l) mógłby być nieco większy. Wprawdzie w bagażniku np. Seata Ibizy zmieści się niewiele więcej, bo 292 l, ale już kufer Renault Clio ma pojemność 300 l, a Dacii Sandero – nawet 320 l. W testowanym przez nas modelu na dużą pochwałę zasługuje pracujący pod maską doładowany benzyniak o mocy 110 KM.

Trzycylindrowa jednostka sprawia, że samochód jest bardzo żwawy, a setkę na liczniku uzyskuje się już po 9,6 s. Istotny jest nie tylko czas sprintu, lecz także równomierny rozwój mocy. Ani przez chwilę nie odczuwa się jej niedostatku. Poza tym praca jednostki napędowej jest naprawdę cicha. Niezależnie od tego, czy podróżuje się w mieście, czy z większą prędkością na trasie, pasażerowie mogą rozmawiać bez podnoszenia głosu.

Zużycie paliwa także kształtuje się na dobrym poziomie. W trakcie jazdy po mieście wystarczyło nam 7 l/100 km, a to oznacza nadwyżkę w stosunku do danych producenta tylko o 1,2 l. Mniej entuzjastycznie można się wypowiadać o współpracującej z motorem 5-biegowej skrzyni. Nie dość, że podczas wybierania wszystkich przełożeń wyczuwa się haczenie, to na dodatek w trakcie redukcji z „trójki” na „dwójkę” pojawia się opór, który bardzo utrudnia włączenie biegu. Czasami trzeba było to robić ze zdecydowanie większą siłą.

Zawieszenie „208-ki” polubią przede wszystkim kierowcy ceniący komfortowe resorowanie. Większość wybojów pokonuje się na tyle płynnie, że nikt nie powinien narzekać na wygodę. Problemy pojawiają się dopiero wtedy, gdy na drodze występują gęste poprzeczne nierówności – auto zaczyna na nich nadmiernie podskakiwać. Peugeot 208 nie należy do samochodów, które zachęcają do dynamicznego pokonywania zakrętów.

Dlaczego? Bo po pierwsze, nadwozie nadmiernie się na nich przechyla, a po drugie, nieprecyzyjny układ kierowniczy zakłóca panowanie nad pojazdem. Dodatkowo pomimo niewielkich rozmiarów auta manewrowanie w mieście nie jest wcale rewelacyjne, bo średnica zawracania to zbyt duże 11,2 m. Cena pojazdu też nie jest rewelacyjna jak na malucha, choć nieco ją rekompensują dobre osiągi oraz bogate wyposażenie.

Peugeot 208 - nasza opinia

Samochód prezentuje się wręcz sportowo, a do takiego stylu idealnie pasuje dynamiczna jednostka napędowa. Także kręcenie niewielką kierownicą kojarzy się z samochodami o sportowym charakterze. Szkoda tylko, że Peugeot 208 jest drogim maluchem.