Van, SUV, kombi, a może… Caddy? Oto propozycja Volkswagena dla kierowców, którzy na dalekie podróże z rodziną potrzebują samochodu z przestronnym nadwoziem oraz pojemnym bagażnikiem.

Kanciasty kształt nadwozia nie pozwala zapomnieć o dostawczym rodowodzie pojazdu. Trzeba jednak przyznać, że to nie przeszkodziło w zaprojektowaniu auta o udanej stylistyce. W testowanym egzemplarzu jedynie bordowe alufelgi budzą mieszane uczucia.

Żadnych dostawczych skojarzeń nie ma natomiast, gdy zajmie się miejsce we wnętrzu. Jest tak dlatego, że ułożenie kierownicy i pozycja, jaką ma prowadzący, są takie, jak w tradycyjnym aucie osobowym. Istotne okazuje się też to, że Caddy ma przestronne wnętrze w obu rzędach siedzeń, a bagażnik jest pojemny – zmieści się w nim aż od 750 do 3030 litrów. Kolejna ważna zaleta to nisko poprowadzony próg załadunkowy – znacznie ułatwia wkładanie ciężkich przedmiotów.

Pozytywnie oceniliśmy również wygodę wsiadania oraz opuszczania pojazdu. Na ciasnych parkingach docenia się także odsuwane tylne drzwi – wysiadające dzieci nie obiją samochodów, pomiędzy którymi będzie zaparkowane Caddy. Pochwały należą się za napęd. 150-konny diesel sprawnie wkręca się na obroty i ani przez chwilę nie wyczuwa się dziury turbinowej. W efekcie ten ciężki samochód „setkę” uzyskuje już po 10,1 s. To jeszcze nie koniec dobrych wiadomości. Podczas testu okazało się, że jednostka napędowa jest nie tylko dynamiczna, lecz także oszczędna. W trakcie naszych prób samochód spalił średnio 5,4 l/100 km. W stosunku do obietnic producenta oznacza to nadwyżkę o zaledwie pół litra. Wszystko to w połączeniu z cichą pracą jednostki napędowej sprawia, że podróżowanie Caddy daje niemałą przyjemność.

Volkswagen Caddy - stabilniej po załadowaniu

O tym, że w Caddy pierwszeństwo ma wożenie dużego bagażu, świadczy zastosowanie resorów piórowych w tylnym zawieszeniu. Efekt? Podczas jazdy niezaładowanym pojazdem na dużych wybojach tył ma tendencję do podskakiwania. Za to po zapakowaniu do kufra ciężkiego bagażu docenicie to rozwiązanie. Wówczas na drogach o gorszej jakości samochód zachowuje się stabilnie.

Przeciętną skutecznością wykazuje się układ hamulcowy. Powody do krytyki daje przede wszystkim niemal 38-metrowy odcinek potrzebny na zatrzymanie samochodu po rozgrzaniu tarcz.

Argumentem przemawiającym za Caddy może być cena. Owszem, nie jest to tanie auto, ale i tak kosztuje mniej niż inne rodzinne VW z takim samym 150-konnym dieslem i manualną skrzynią. Za Golfa kombi (tylko w wersji Comfortline) zapłacicie 98 590 zł, Sportsvan (Highline) kosztuje 104 990 zł, a przednionapędowy Tiguan (Trendline) został wyceniony na 113 980 zł.

Volkswagen Caddy - to nam się podoba

Przestronne wnętrze, pojemny bagażnik, dynamiczny silnik, niskie zużycie paliwa, wygodne wsiadanie do tyłu dzięki przesuwanym drzwiom, wysoka ładowność.

Volkswagen Caddy - to nam się nie podoba

Kontrowersyjna kolorystyka alufelg, niezbyt wygodna kanapa, tył „na pusto” podskakuje na dużych wybojach, przeciętna skuteczność układu hamulcowego.

Volkswagen Caddy - nasza ocena

Z racji praktycznego nadwozia oraz oszczędnego silnika Caddy może być dobrą propozycją dla kierowców poszukujących rodzinnego samochodu. Jednak sam wybrałbym wersję 4x4. Nawet gdyby była to odmiana ze słabszym, 122-konnym dieslem. Wówczas cena jest niewiele wyższa od testowanej wersji – 95 635 zł.

Volkswagen Caddy - dane techniczne

Silnik-typ/cylindry/zawory t.diesel/R4/16
Pojemność 1968 ccm
Moc maksymalna 150 KM/3500 obr./min.
Moment obrotowy 340 Nm/1750 obr./min.
Przyspieszenie 0-100 km/h 10,1 s
Prędkość maksymalna 194 km/h
Skrzynia man. 6
Napęd przedni
Średnie spalanie 5,4 l/100 km
Długość, szerokość, wysokość 4408/1793/1792 mm
Rozstaw osi 2682 mm
Pojemność bagażnika 750-3030 l
Cena podst. testowanej wersji 92 990 zł